Relenor

Wrocław

Obserwowani

1 użytkownik

Obserwujący

3 użytkowników

Dobry, solidny produkt

W poszukiwaniu ciekawej gry, skusiłem się na GH. I tutaj poległem. Moje pierwsze spotkanie z grą polegającą na czystej kooperacji skończyło się: czterema godzinami przeklinania niczym szewc, złorzeczenia na grę i jej mechanikę, tasowania kart od nowa i próbie pokonania przeklętego władcy otchłani.

Gra jest trudna, momentami wręcz niemożliwie i wymaga całkowitej kooperacji z pozostałymi graczami. Błędy nie są wybaczane, wręcz boleśnie karane. Ale to tylko idzie na plus! GH pod tym względem przypomina stare gry komputerowe, które były piekielnie trudne.

Mechanika wydaje się prosta - maksymalnie czterech graczy odpędza duchy i szuka prochów wielkiego złego, żeby go pokonać. Proste? W teorii. W praktyce, trzeba się namęczyć, ponieważ droga do zwycięstwa jest jedna, a przegrać można na wiele sposobów. Efekty duchów są bolesne, a najbardziej dotkliwa jest "kość klątw," która potrafi unicestwić każdą strategię, zanim zacznie się ją realizować.

Grafiki są przepiękne, tak samo jak wykonanie planszy, czy kart. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o figurkach graczy (taoistycznych mnichach), które wydają się tak delikatne, że boisz się je uszkodzić. Drobnostka, ale wpływa na odbiór zawartości pudełka.

Gra jest strasznie losowa. Począwszy od talii duchów, po rzuty kości, a nawet ułożenie planszy, czy dostępne zdolności, dla każdego z graczy. Losuje się dosłownie wszystko, nawet "inkarnację" Władcy Otchłani - jest jedna z kilku i nigdy nie wiesz, na jaką trafisz.

Mechanika nie należy do najprostszych, pierwsze spotkanie z instrukcją i kilka partii służyły wyłącznie nauce zasad. Plusem za to jest rozpisanie potencjalnych scenariuszy i zasad na poziomy trudności, wraz z dokładnym opisem, co do ilości poszczególnych elementów. Ponoć gra jest nie do przejścia na najwyższym poziomie trudności, ale nie wiem, ponieważ nie udało mi się znaleźć ekipy do tego eksperymentu ;)

Ogółem: jeżeli znajdziecie ekipę do gry, zgraną ekipę, gra zasługuje na 4,5/5 (-0.5 za wykonanie figurek), w innym wypadku mocne 4. Gra jest porządnie skonstruowana pod względem mechaniki, mimo swojego skomplikowania, ale czego nie da się rozgryźć ;)

TL;DR
+grafiki
+wykonanie (poza figurkami)
+duża ilość elementów
+gotowe rozpisanie rozłożenia elementów dla różnych poziomów trudności

-wykonanie figurek
-dla niektórych: zbyt trudna rozgrywka/zbytnie skomplikowanie rzeczy
-nie dla samotników, chociaż jest możliwa gra jednoosobowa


Gra bazowana na prozie Lovecrafta pasuje klimatycznie i sprawdza się w tej roli. Grafiki mają klimat, wykonanie też jest niezgorsze, chociaż żetony potworów mogły by być trochę większe (wiem, czepiam się szczegółów). Wykonanie kart i elementów (zegar, wokół kręci się część rozgrywki i działa jako wyzwalacz zdarzeń - o północy budzą się "demony" - więcej możecie przeczytać w instrukcji do gry) jest zdecydowanie na plus.

Jak ktoś wspomniał wcześniej - trzeba uważać przy usuwaniu żetonów z wyprasek, ponieważ lubią być nie do końca docięte - ostatnio zdarzyło mi się to przy pierwszej edycji Neuroshimy Hex. Szkoda by było uszkodzić je, a jest ich dość sporo. Dodatkowym atutem jest zastosowanie żetonów służących za wielokrotności wartości 1 - mamy do dyspozycji 1 i 5, co zmniejsza ilość przerzucanych "monet."

Interakcja - jest, ale jak to w grze kooperacyjnej, jedynie jako wsparcie sojusznika, które momentami jest dość skomplikowane (wysyłam znowu do instrukcji, trzeba to samemu przeczytać).

Co do trudności - fakt, przy przeciętnym ułożeniu "przeskadzajek", gra nie stanowi zbyt wielkiego wyzwania osobom, które potrafią się ze sobą komunikować, ale wystarczy odrobina pecha, żeby partia się skończyła w ciągu kilkunastu minut z powodu frustracji. Miłym efektem jest to, że śmierć postaci nie oznacza dla gracza końca gry - losuje on, bądź wybiera, kolejną z dostępnych (jest ich ogółem 16) i kontynuuje rozgrywkę z czystym kontem, więc nadal może się bawić z innymi.

Co do losowości - każda próba wykonania zadania, czy walki z potworem sprowadza się do serii rzutów kośćmi. Tutaj nie trzeba chyba dopowiadać, jak się to może skończyć, mimo możliwości przerzucania (kosztem cennego żetonu, bądź kości) ;)

Ogółem, dla mnie 3,5/5

TL;DR
+grafiki
+utrzymanie klimatu prozy Lovecrafta
+wykonanie elementów
+śmierć gracza nie oznacza końca rozgrywki
+w miarę prosta rozgrywka...

-...która czasami jest aż za prosta...
-...a czasami frustrująco trudna
-możliwość uszkodzenia żetonów podczas wyjmowania ich z wyprasek


Jak dla mnie ideał :)

Po pierwsze - polska gra nawiązująca do mitologii słowiańskiej. Jak i podstawka - zasady są na tyle proste, by można je było wyłożyć w parę minut. Easy to learn, hard to master, jak to mówią. Odmianą jest wprowadzenie nowej "rasy" z odmienną mechaniką, która wywołuje u gracza zamęt i wydłuża trochę czas trwania tury, czego nie było w podstawce (identyczny zestaw postaci i zdolności dla każdego gracza).

Drugą innowacją, jest zmiana pory dnia. Sprawia to, że walka jest trudniejsza bądź prostsza, zależnie od lokacji.
Tak samo parę nowych elementów, jak punktacja za zebrane zestawy ekwipunku czy "podróż" z danej lokacji do innej, sprawiają, że mimo to ta sama gra, gra się zupełnie inaczej.

Dodatkowo, można skutecznie mieszać obie gry w dowolny sposób - byle gracze mieli postaci o odpowiedniej mocy i w odpowiedniej ilości, i potwory miały odpowiednią siłę.

Dla mnie zakup idealny, dla osób lubiących pograć sobie w każdym miejscu. Pudełko nie jest wielkie, a i gra po rozłożeniu zajmuje bardzo mało miejsca, jak na grę karcianą.


Dobry, solidny produkt

Plusy:
+prosta mechanika
+nietypowe podejście (zmiana dostępnej puli "zasobów" zależnie od pory roku)
+/- genialne, rysowane grafiki, przypominające stylem trochę japońskie anime (plus i minus, bo nie każdy musi taki styl lubić)
+wiele sposobów na rozegranie partii
+ogólne wykonanie gry - pudełko z wypraskami na wszystko, drewniane znaczniki, karty postaci, "kalendarz" pór roku z jasnymi informacjami, niezbędnymi do planowania

Minusy:
-polskie tłumaczenie trochę siada (i błędnie przetłumaczone karty, ale to technikalia, nie wpływa na jakość gry jako gry)
-ułożenie strategii to jedno, dwa - mała ilość "przerzucania" kart (dobierania i zużywania) sprawia, że wszystko opiera się do ręki początkowej
-mimo wszystko, bliska zeru interakcja między graczami. Jest tam parę kart, które na to pozwalają, ale tylko parę.


Nie rozpisuję się na temat mechaniki, ponieważ można z łatwością przeczytać to w instrukcji ;)


Jak dla mnie ideał :)

Wielkim plusem jest to, że to samodzielna gra. Nie musisz kupować "podstawki" żeby móc grać - odpakuj grę i zacznij rozgrywkę!
Grafiki są wręcz obłędne - zarówno postaci jak i potworów. Mechanika jest banalnie prosta, a rozgrywka w miarę dynamiczna (krótki czas oczekiwania na ruch). Minimalizm z opisem kart przy użyciu symboli (wyjaśnione są w załącznikach dla każdego gracza). sprawia, że na karty aż chce się patrzyć i można bezproblemowo zachwycać się grafikami :3
Rozmiary też są niewielkie - można na upartego tarczę na punkty zastąpić kartką papieru i gra mieści się do kieszeni - masz ochotę pograć w coś ciekawego ze znajomymi przy piwie? Zapakuj Slavikę do kieszeni i weź se sobą!


Gregnar

Liczba recenzji: 18

Rhoman

Liczba recenzji: 0

Kaczor.andrzej

Liczba recenzji: 10

Dagna

Liczba recenzji: 79