Magdalena - recenzje

Bardzo przyjemna, lekka gra familijna. Raczej dla dzieci niż dla planszówkowych wyjadaczy. Moja 4,5letnia córka domaga się co najmniej jednej partii dziennie od kilku dni (czyli odkąd "krasnoludki" u nas zagościły). Na szczęście mimo sporej losowości gra nie jest głupia i z przyjemnością spełniam jej życzenie.
Wykonanie jest bajeczne - 10 figurek w pastelowych kolorach, każda inna, piękny garniec złota i żetoniki w 7 kolorach tęczy.


Bardzo przyjemna karcianeczka. Ładne ilustracje na kartach. Proste zasady, łatwe do wytłumaczenia początkującym graczom: z 3 kart na ręce zagrywasz jedną, za niekture trzeba zapłacić zebranym uprzednio drewnem. Następnie dobierasz kartę z jednego z 4 stosów i w zależności od odkrytej następnej karty odbywa się punktowanie lub zdobywanie surowców. Dodatkowo po zagraniu karty posągu Moai składamy ofiary bogom, a zależy od nich końcowa punktacja za karty żywności zebrane w ciągu gry.
Osobiście preferuję rozgrywkę dwuosobową, bo w wieloosobowej trudno coś zaplanować.
Sympatyczna i lekka, polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Super! Po całym wyjeździe grania w Dixita trochę się nam przejadł, dodatek dodał mu skrzydeł.
Niektóre karty słabe (np. niebieska kulka albo dziewczynka zza kurtyny), ale niektóre naprawdę wypasione! A razem z jedynką można skomponować bardzo udany zestaw z samych super kart.


Dobry, solidny produkt

Faaaajne! Na razie ułożyłam pierwszą i nie było łatwo, już się boję kolejnych... A na opakowaniu jest jeszcze info, że można złożyć dużą kostkę, łącząc wszystkie 36 elementów!
Bałam się, że pianka się podrze, ale wygląda na solidną.
Tylko opakowanie paskudne, pokleiło mi paluchy.


Raczej słaby

Dałam się namówić banerowi i w sumie żałuję. To są po prostu zwykłe kostki - zdecydowanie za drogie. Jako generator słów losowych równie dobrze można wykorzystać dowolną książkę.
Acz same kostki ładne i w eleganckim pudełeczku. Opchnę komuś na prezent.


Dobry, solidny produkt

Bardzo mi się spodobała. Komponenty są przeurocze, zasady niebanalne, rozgrywka ciekawa.
Najbardziej interesujący jest mechanizm wyboru kart, fajnie to Uwe wykombinował.


Dobry, solidny produkt

Świetnie bawiłyśmy się grając z 4-letnią siostrzenicą.


Dobry, solidny produkt

Ładne, eleganckie, ekologiczne - idealne na prezent.
Dla mnie zdecydowanie za trudne, ale mój wujek takie uwielbia :) To najprostsze, 3-elementowe, zrobiło furrorę przy imieninowym stole.


Dobry, solidny produkt

Moja 3,5-letnia siostrzenica jeszcze nie do końca radzi sobie z koncepcją wkładania sznurka raz z jednej, raz z drugiej strony obrazka (więc robi "na okrętkę"), ale za to jej mama świetnie się bawi ;)


Jak dla mnie ideał :)

Do zachwytów muszę jeszcze dodać, że pudełko zawiera dokładnie tyle woreczków strunowych ile potrzeba do posortowania elementów!


Jak dla mnie ideał :)

Stone Age po pierwsze jest śliczny. Po drugie - jestem maniaczką wyciskania żetonów z wyprasek, a tak dobrej wypraski jak ta w SA jeszcze nie wyciskałam - doskonała jakość. Po trzecie - można by tę grę kupić dla samego skórzanego kubeczka z kośćmi. Po czwarte - jeżeli ktoś w ogóle lubi ten typ gier, to jest to bardzo dobra gra w swojej klasie. Natomiast jeśli ktoś nie lubi interakcji tylko bardzo subtelnej, worker placementu i drobnej dawki losowości, to niech sobie odpuści. Polecam dla rodzin z dziećmi i jako pierwszą planszówkę.


Jak dla mnie ideał :)

Po dwóch rozgrywkach (we 2 i 3 osoby) jestem zachwycona! Dodatek sporo zmienia, nie tylko urozmaica grę (nowe karty, duuuuużo nowych kart, mrrr), ale też powoduje, że pewne szablonowe zagrania, które prawie zawsze graliśmy w wersji podstawowej przestają mieć rację bytu, co czyni grę jeszcze lepszą i jeszcze ciekawszą (a myślałam, że to już niemożliwe).


Dobry, solidny produkt

Solidne, drewniane klocki - nawet jeśli nie będę nimi grać zgodnie z zaleceniami producenta, to jako komplet drewnianych klocków do zabawy z siostrzenicą za tę cenę są bezkonkurencyjne!


Dobry, solidny produkt

Jeszcze nigdy nie kupowałam prezentu gwiazdkowego w lipcu, ale bałam się, że Cthulhu nie poczeka do grudnia :) Jak na Wielkiego Przedwiecznego trochę niewyrośnięty, ale nam, prawdziwym kultystom, nie robi to wielkiej różnicy :)


Bardzo dobra gra! Zdecydowanie nie należy w niej szukać skomplikowanych strategii czy mózgożernego optymalizowania, bo jest to pozycja raczej lekka. Wielka talia dostępnych ras zapewnia niepowtarzalność rozgrywek, a pokręcone specjalności ras i złośliwie przychodzące karty gwarantują dobrą zabawę. No i te urocze sutki... wrrrróć... statki... to są statki kosmiczne... naprawdę...


"Modern Art" wygrałam w Rebelowym konkursie bez specjalnego entuzjazmu - spodziewałam się, że jako fani raczej zmóżdżających eurogier zagramy raz i upłynnimy nabytek. A tu niespodzianka! Proste zasady, ale dużo kombinowania, mnóstwo interakcji i emocji, szybka, dynamiczna rozgrywka i natychmiastowy efekt "chcę zagrać jeszcze raz!".

Gra nadaj się także dla młodszych i początkujących graczy (byle w miarę biegle liczyli pieniążki).

Znów mi się nie pojawiło pole do oceny, ale piąteczka!


Jak dla mnie ideał :)

Ta gra niewątpliwie ma w sobie "to coś". Po 80 zagranych partiach nadal mam ochotę trochę potasować.

Największą zaletą Dominiona jest jego niepowtarzalność (strategia z jednego rozdania zwykle nie może być tak po prostu skopiowana w następnej) i niezbyt długi czas rozgrywki (idealny do wypełniania przerw między dwiema dłuższymi pozycjami - o ile nie zdecydujecie się na jeszcze kilka rozdań zamiast tej następnej pozycji ;))

Dla polskiego wydawcy wielkie brawa za dobrze pomyślaną wkładkę do pudełka!


Jak dla mnie ideał :)

Żadna inna gra nie zawiera tyle klimatu! Mam nadzieję użyć jej do wciągania w planszówkowe hobby znajomych z epizodem RPGowym w życiorysie - zamiast męczyć ich dość długą instrukcją, wraz z grą mogę poprowadzić im na planszy trudną i satysfakcjonującą przygodę.

Gra ma dwie poważne wady: rozmiar planszy (bez dużego stołu nie podchodź) i czas rozgrywki (zaplanuj jako główne i raczej jedyne danie wieczoru). Poza tym ma same zalety: pudełko jest wypchane komponentami (cztery karty wyprasek... uwielbiam wypraski :)), kart jest na tyle dużo, że nie jest powtarzalna, doskonale oddany klimat opowiadań Lovecrafta i rozmiar pudełka idealnie mieszczący się między Dominionem i Filarami :)


No nie wiem... Z jednej strony ciekawy, Kramerowski system action-pointów, z drugiej - interesujący mechanizm licytacyjny - powinno działać dobrze, ale jednak nie zachwyca.

Minusy:
* ilustracje na kartach są do siebie zbyt podobne i często omyłkowo łapiemy totem
* niektóre hexy mają osiem krawędzi, co utrudnia ich układanie

Acha, figurki słoni wykonane są niekonsekwentnie - część przedstawia słonie afrykańskie, część indyjskie - ale nie wpływa to na rozgrywkę.


Doskonała gra. Zakochałam się w niej od pierwszego czytania instrukcji, a uczucie pogłębiło się po zagraniu. Ujęła mnie oszczędna grafika, przyozdobiona pięknymi grafikami klejnotów i równie elegancka mechanika. Dla fanów stylu duetu Kiesling+Kramer pozycja obowiązkowa.