Okot - recenzje

Dostałam grę w ramach Secret Santa i początkowo byłam dość negatywnie nastawiona, ale to nastawienie przeszło mi po pierwszej partii.

Spodziewałam się bezmyślnej karcianki, tymczasem dostałam grę kojarzącą mi się luźno z czymś pomiędzy Dominionem a Cytadelą.

Żeby wygrać trzeba kombinować. Jednocześnie 8 rund i nieskomplikowaność tur sprawiają, że nie mamy do czynienia z wielogodzinnym "mózgotrzepem".

Dla mnie - rewelacja!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Znajomy oddawał tę grę, bo mu nie przypasowała. Kiedy ją dostałam, zostałam ostrzeżona, że to takie rzucanie kostkami bez większego sensu.

Niby racja, ale nie do końca.

Bardzo długa grywałam w AH i doszłam do wniosku, że jest dość męczący. Potem przyszedł EH, który znacznie naprawił pewne uciążliwości AH i to po niego sięgamy jak chcemy "pełnoprawną" grę Lovecraftowską.

Natomiast Znak jest czymś pomiędzy fillerem a "poważnym" tytułem. Jest fajnie wykonany - super grafiki i teksty. Chociaż w ferworze rozgrywki szybko przestaje się zwracać uwagę na smaczki.

Zasady są proste i łatwo zapamiętywalne już po pierwszej rozgrywce. W AH m.in. męczyło nas to, że po dłuższej przerwie trzeba było od nowa czytać całą długaśną instrukcję a i tak zdarzało się coś poplątać w trakcie - tutaj raczej nie ma na to szans.

Fakt, że większość gry polega na rzucaniu kośćmi (wysoka losowość), ale to nie wszystko. Jednak sporo zależy od decyzji jakie się podejmie. Nie powiedziałabym, że jest gra jest ani za łatwa ani za trudna - wiele zależy od tego, jak ułożą się karty i od decyzji, których zadań się podejmować. Mieliśmy rozgrywkę, w której faktycznie jeden po drugim zdobywaliśmy znaki i poszło szybko i bezproblemowo. Ale mieliśmy też taką, w której bardzo szybko zalała nas fala potworów, nie mieliśmy przedmiotów ani możliwości ich zdobycia i przegraliśmy chyba w 10 minut. Jednak większość partii jest dość zrównoważona.

Trochę smutno, że w prawie wszystkie przedmioty i zaklęcia dają ten sam efekt - z drugiej strony to część upraszczania mechaniki.

Podsumowując nam gra bardzo przypasowała i jest ostatnio najczęściej grana. Z racji prostych zasad, szybkości rozkładania i rozsądnego czasu gry.

Nie mogę się doczekać sprawdzenia, jak się skomplikują sprawy, jak dojdą dodatki, ale to jeszcze za chwilę - jak nam się podstawka ogra ;)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

@Dominiqa te nieścisłości między pl a eng instrukcją są straszne. Brakuje CAŁYCH ZDAŃ.

Myśmy w ogóle mieli straszny problem z zaczęciem rozgrywki z pl instrukcją.

Dlatego na razie nie zamieszczam oceny, czekam na drugą partię w normalnym tempie, bo z pierwszej po półtorej godzinie przygotowań i czytania, nie byliśmy zadowoleni.

Po grze na spokojnie przeczytałam instrukcję eng i wiele rzeczy stało się prostszych ;)


Dobry, solidny produkt

Kocham Sherlocka i klimat Lovecraftowski, więc jak pierwszy raz usłyszałam o tej gorze pomyślałam "absolutny must have". Potem dostałam, przeczytałam instrukcję i... przez ponad rok leżała niegrana, tak się zniechęciłam.

Wczoraj wreszcie się przemogliśmy i stwierdzam, że gra jest całkiem spoko. Mechanika przypomina mi trochę skrzyżowanie Dominionowej z AnkhMorporkową. Jest dużo tego, co lubię w grach: knucia przy prostych zasadach. Graliśmy tylko we dwoje, więc stosunkowo mało się działo na planszy, ale widzę ogromny potencjał przy grze na większą liczbę graczy.

Zastanawiam się tylko czy instrukcja została tak ciut niezręcznie przetłumaczona, czy napisana w oryginale.

Anyway, na forum BGG można znależć odpowiedzi na różne pytania (w tym odpowiedzi od samego twórcy), więc nasze wątpliwości zostały rozwiane.

Jedyne czego mi brakuje do ideału to więcej lore'u/fluffu w trakcie samej rozgrywki.


Świetna gra, jeśli ekipa akurat nie jest w nastroju na Poważne gry. Easy to learn, hard to master. Mnóstwo śmiechu (my zawsze dodajemy kreatywną narrację ;)).


Zazwyczaj staram się nie dodawać komentarzy przed pierwszą grą, ale w przypadku Alchemicusa rozczarowanie po rozpakowaniu jest zbyt duże, żeby milczeć ;)
Jest to najgorzej wydana gra jaką miałam okazję kupić. Pudełko ze słabej tekturki. Plastikowe pionki niepotrzebnie ogromne za to brzydkie i kiczowates W ogóle przerost formy nad treścią. Żetony Sławy niskiej jakości za to też niepotrzebnie duże. Można je było chociaż zrobić dwustronnymi.
Do tego mało atrakcjna czarno biała instrukcja też wydrukowna na dziwnym grubym brystolu. Ale za to aż w trzech językach!
Ze względu na to wszystko zdedcydowanie odradzam kupno w płenj cenie. Już Machina prezentowała się jakościowo lepiej ;)
Pełna ocena po kilku partiach.


Doskonała gra imprezowa i nie tylko.
Banalne zasady, duża regrywalność i fun fun fun.
Zasady do ogarnięcia w 5 minut nawet przez niedoświadczonych graczy.

Trzeba jednak zebrać liczną ekipę. Już przy 5 osobach gra straciła trochę uroku, a na 4 trochę sobie nie wyobrażam, ale nie testowałam.

Przy 6 i 7 bawiliśmy się doskonale przez kilka godzin.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Bardzo fajna, klimatyczna, szybka gra na kombinowanie dla 2 osób.

Bardzo fajnie wykonana. Podoba mi się użycie tekturek zamiast "zwykłych" kart.

Gra posiada jedną z najbardziej cenionych przeze mnie cech gier: mechanika jest prosta, a od zdolności kombinatorskich graczy zależy, jak przebiegnie rozgrywka.

Bardzo polecam miłośnikom Upiora w Operze i klimatów detektywistycznych.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Pięknie wydana (przeźroczyste karty), dobra karcianka dla ludzi z poczuciem humoru, szczyptą kreatywności i dystansem do życia.

Znajomość języka faktycznie przydatna - występuje dużo mało znanych słówek i gier słownych - głównie w tytułach kart. Sama instrukcja jest napisana w prosty sposób, zasady nie są skomplikowane, a instrukcje na kartach też są proste.

Mechanika nieskomplikowane. Najwięcej frajdy sprawia
(nam) to, co wg instrukcji jest nieobowiązkowe, tzn składanie zagrywanych na członków rodzin kart w mniej więcej spójne historie.

Sporą zaletą jest to, że jest zbalansowana i równie fajnie się gra niezależnie od liczby graczy.

Daje 4 samej podstawice, z dodatkami 5 ;)


Dobry, solidny produkt

Bardzo fajna, szybka, zabawna gra. Polecam fanom Wiochmena. Jedyne co, to opakowanie mogłoby być solidniej wykonane - kartonik jest bardzo cienki.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Bardzo satysfakcjonująca gra logiczno-taktyczna.
Przeurocze grafiki. Dobrze się grało we 2 osoby. Jedyny upgrade, który bym sugerowała, to ograniczenie czasowe tury gracza.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo przyjemna gra strategiczna. Ma to, co najbrdziej cenię w grach: kilka banalnych zasad, a cały urok rozgrywki tkwi w wkorzystywaniu ich i rozkminianiu ruchu na 3 tury do przodu.
Do tego jest kompaktowa, bardzo ładnie wykonana.
Spodoba się zarówno dorosłym, jak i dzieciom.
Aczkolwiek popieram opinię, że dla "zaawansowanych" graczy przydałby się ogranicznik czasu. Ale zawsze można się zaopatrzyć w klepsydrę albo stoper i zrobic house rule'a.


Jak dla mnie ideał :)

Gra dla ludzi w każdym wieku. Doskonała, żeby wprowadzić dziecko w świat planszówek. Dobry pomysł na szybką rozrywkę wieczorną ze znajomymi, kiedy chcemy zagrać w coś zabawnego mniej wymagającego.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Rewalacyjna gra. W domyśle przeznaczona dla dzieci, tymczasem my, dorośli, spędziliśmy nad nią długie godzine. Znakomita, nieskomplikowana rozrywka.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Rozbudowana gra ekonomiczno-strategiczna. Znakomicie sprawdza się zarówno na dwoje jak i więcej graczy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Bunt i nowa mechanika Cylon Leaderów znacząco ulepszają rozgrywkę!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Największy plus dodatku - dodatkowe ludzie lojalki, których brakowało do tej pory. Potrafią zamieszać w rozgrywce. Sojusznicy są ciekawi, ale nie jest fanką samych crossroadsów - są moim zdaniem za bardzo losowe.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: