Janusz

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

0 użytkowników

Jak dla mnie ideał :)

Rzadko daje 'dychę' ale ta gra w pełni na to zasługuje. Jest po prostu wspaniała. Przegrałem już bardzo wiele gier w wyśmienitym towarzystwie ale ta to ścisła czołówka 5 może gier.
Na początek dość trudna (3,71 na boardgamegeek-u zobowiązuje) ale odwdzięcza się po zagraniu partii lub dwóch. Ma coś co mnie zachwyciło - grasz w nią i wydaje cie się że jesteś faktycznie na prerii i gonisz stada krów pośród Indian i różnych niebezpieczeństw. Klimat genialny. Mechanika zróżnicowana i chyba unikalna w niektórych aspektach. Wg mnie nie ma innej podobnej gry - Levis & Clark się nawet nie umywa.
Ideał.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Mega klasyk w swojej kategorii WP. Wiekowa ale nic nie straciła pomimo lat. Jedyne co bym dodał to nowe wydanie w innej kolorystyce i z nowymi rysunkami bo one nie są idealne.
Ale gdzie ich szukać...
Tak czy siak gra warta na pewno aby wylądowała w kolekcji każdego szanującego się planszówkowicza :-)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Do wersji podstawowej mamy dodatki New World Promo(0-owy), Gathering Storm(1-szy), Rebel Vs Imperium (2-gi) i nasz Brink Of War (3-ci). Pierwszy to raptem karty startowe i możliwość ich wyboru - rzecz fajna i przydatna, ale raczej drobna. GS i RVI w mojej ocenie to pozycje absolutnie obowiązkowe - kiedy jesteś już ograny z podstawką i oczekujesz nowych wyzwań to jest to idealne rozwiązanie. Nowe mechaniki i nowe karty, ciekawe pomysły - wszystko jest wspaniałe i cieszy niesamowicie. Gra z nimi pomimo tego, że dają nowe możliwości - jakby kolejny wymiar w drodze do zwycięstwa i często powodują, że stare strategie grania np. granie na produce/consume, światy militarne czy na karty Development 6 już nie działają tak skutecznie - nadal jest wyrównana i w 100% 'siedzi' w uniwersum rftg.
BOW jest inny - bardzo niesymetryczny przez wielką siłę prestiżu i przewagę lidera prestiżu, jeśli ktoś z graczy gra na prestiż to reszta, aby konkurować też musi w ten wyścig wejść. Jest mocniej skomplikowany i nawet dla gracza z praktyką stanowi na początku wyzwanie. Mam wrażenie, że bardziej zmienia tę grę niż wcześniejsze dodatki - to nie jest to co znamy dotychczas z całej reszty - to jest nowy trend, niespotykany wcześniej narkotyk - prestiż przede wszystkim.
Taak, to duża zmiana - może największa od pojawienia się gry. Czasami irytuje, czasami jak pisze np. Piotr tak bardzo, że rezygnujesz z niej, żeby bardziej lite-owo pograć w pozostałe. Ale wiecie co - czasami jednaj wracasz. I podziwiasz dzieło jakim jest cały zestaw.
Może tak jest, bo to nie jest tylko tytułowy wyścig kolonizacyjny do galaktyki (podstawka i 0), nie jest to cisza przed burzą (1) ani lokalne konflikty na granicy pomiędzy graczami (pomiędzy imperium i rebelią w 2) ale Wojna. A na niej kto ma kluczowe zasoby, technologie itp. - słynny nasz rftg-owy prestiż - ten niszczy przeciwnika czy nam się to podoba czy nie. I albo pozostali gracze zaczną grać 'w te same karty' (upss :-) albo zginą!!!
Ok - wracając do mojej oceny - dodatek warty zakupu i emocji, które nam dostarczy, niekoniecznie do grania non-stop jak pozostałe i nie z każdym.
Poza tym - co jest wspanialszego niż granie w RFTG ?