Świetna gra planszowa, idealna na rozpoczęcie przygody z planszówkami. Sam od niej zaczynałem ;) Gra nie nudzi się szybko, poza tym jest do niej parę ciekawych dodatków.
Jak dla mnie ideał :)
Genialna gra, prosta, z ciągle zmieniającą się mapą. Praktycznie nie ma szans by się znudziła. Drobną wadą która może jednak w pewnych momentach nieco zdenerwować, ale również dodać grze nieco uroku jest losowość. Na pewno nie znudzi się po pierwszej partii. Polecam.
Idealna gra na przełamanie pierwszych lodów z "nieplanszówkowymi" znajomymi ;)
Świetna gra strategiczna, ale wymagająca sporo taktycznego myślenia, szczególnie na początku rozgrywki przy zakładaniu początkowych osad, dlatego nie polecałbym jej tak bardzo najmłodszym. Bardzo wiele elementów zależnych od losowości, przez co każda partia będzie odrobinę inną, dając szansę na zwycięstwo nawet teoretycznie najsłabiej rozlokowanym na planszy graczom. Czas gry bliższy 60 minutom lub nawet trochę ponad godzinkę, rozgrywki trwające 45 minut bądź mniej tylko w wypadku 3 doświadczonych graczy, podejmujących szybko decyzje i wiedzących dokładnie jakie mają możliwości i co mają zrobić.
Raczej zapytani: czy ktos gral we dwie osoby albo robil modyfikacje na dwei ososby? Sprawdza sie ?? Dziekuje za informacje.
Ostatnio miałem z okazję poznać tę grę. Bardzo duża losowość i bardzo proste zasady. samo turlanie kośćmi robi już duże napięcie. Gra jest całkiem niezła choć ktoś kto gra po raz pierwszy może mieć trudności z rozpoczęciem.
Najgorsza niekooperacyjna gra w jaką grałem!
Plansza jest klaustrofobiczna i nie ma dużej możliwości rozwinięcia się. Do tego bardzo czesto występuje zjawisko "graczy skazanych na przegraną". Kilka błędów na samym początku i gracz jest zupełnie bez szans by sę "odkuć". Zmusza to bardziej doświadczonych graczy do radzenia nowicjuszom na starcie (przede wszystkim gdzie zakąłdac osady), inaczej radość jest mniej więcej taka jak z ogrywania w pięciolatka w warcaby.......
Graficznie gra tez jest BEZNADZIEJNA. Choć za tę cenę to nawet zrozumiałe....
Krótko pisząc, nudna teutońska gierka ekonomiczna-nasze polskie Puerto Rico (jak to brzmi...), ewentualnie również neimiecka Terra Mystica są dużo ciekawsze i moim zdaniem warte swej dużo większej ceny
W ogóle cena jest chyba jedyna zaletą Osadników.... Tylko czy opłaca się tanio kupowac nudną grę? Zwłaszcza ze te ponad sto złotych, to też nie taki znowu drobny wydatek (pomyślcie ile fajnych gier komputerowych, także z trybem "gprącego krzesła", można by za tę sumę zakupić)
Gra nie bez powodu zdobyła tyle nagród, wyróżnień i popularność. Modularna plansza, za każdym razem inna. Wiele dróg do zwycięstwa. Trzeba planować, przeszkadzać innym, knuć :) Bardzo wysoki poziom wykonania, ale po kilkudziesięciu rozgrywkach złożona plansza posiada lekkie "luzy" między poszczególnymi kaflami, co jednak w żadnym stopniu nie przeszkadza w grze.
To była moja pierwsza gra, która zaszczepiła we mnie chęć poznawania innych tytułów.
Klasyka gatunku. Gra równie dobrze rodzinna, jak i na spotkanie ze znajomymi przy piwie. Zmienność planszy zapewnia za każdym razem nowe wyzwanie, a co za tym idzie, nie ma tu sytuacji, ze wygrywa osoba, która ma 'obcykaną' planszę.
Głównym minusem imo jest rzucanie kośćmi. Wyniki czasem nie pokrywają się z rachunkiem prawdopodobieństwa, przez co potrafi przez pół gry nie wypaść np. 8. Problem ten rozwiązuje dopiero dodatek KUPCY I BARBARZYŃCY, gdzie alternatywą dla kości są karty z numerami. Drugi minus to pudełka na karty - po oprawieniu kart w protektory, te nie mieszczą się do przegródek.
Czy poleciłbym tą grę? Z pewnością. Każdy, kto ją kupi ma zapewnione wiele godzin dobrej zabawy ze znajomymi.
Będę się tylko powtarzał, że każdy kto zagra w osadników zaczyna odkrywać przed sobą świat gier planszowych na nowo:-)) Bardzo łatwa w opanowaniu, gra dla starego i młodego;p Duża regrywalność. Bardziej doświadczonym graczom napewno będzie dokuczać losowość ale w dobrym towarzystwie gdzie liczy się zabawa to naprawde aż tak nie przeszkadza:-)