Tymofii - recenzje
Dobry, solidny produkt
Gra jest doprawdy ciekawym area controlem. Może i brak zdrad skierowanych w graczy w postaci, znanej z FFG-owej gry, ale klimat jest oddany przez przejmowanie kontroli nad armiami NPC-ów. Kości akcji oddają losowością, ale te akcje wykonuje każdy gracz, przez co downtime jest rażąco niski oraz każdy zmierzą się z tą samą losowością. Wykorzystanie kart na wiele sposobów robi dobrą robotę i pozwala przygotować się do walki, ale moze być raczej losowe dla kontroli NPC-ów oraz wydarzeń.
Prawdziwym minusem gry natomiast jest ergonomika - to jest chyba największy przerost treści nad formą w serii Tiny Epic, i komponenty są po prostu za małe na "rozmiar" i wagę zasad/samej gry. Trudne do manipulowania jednostki na małej mapie frustrują bez końca, ale nawet z tym bardzo fajnie się gra, o ile gracze przebrną przez raczej długie zasady.
Dobry, solidny produkt
Fajny riff na temat Listu Miłosnego. Może wciąż wolę zwykły List Miłosny, ale tu są swoje smaczki i swoje podejścia, więc też pasowało. Niezbyt złożona, bardzo szybka(szczególnie że można partii nie dogrywać i gra niewiele na tym straci - podobnie jak z 6 Nimmt), może komuś pasuje temat - mi nieszczególnie, ale też nie przeszkadza.
Dobry, solidny produkt
Jest produktem gorąco polecanym mistrzowi gry, prowadzącemu Mothership. Tu otrzymasz w dobrej cenie kampanię o tytułowej Martwej Planecie, ale też generator losowych statków, bestiariusz potworów z tej przygody, i kilka dodatkowych losowych tabelek/generatorów, które ułatwiają i umilają życie. Teoretycznie jakieś materiały stąd można używać też do innych sci-fi-owych gier, konkretnie chociażby generator losowych statków. Częścią tego generatora jest to, że wymaga niecodziennej ilości d6 i d10 jeżeli chcesz zrobić to szybciej, ale da się z mniejszą ilością jeżeli będziesz rysować i zapisywać ;P Ale jednak warto było wydać na to pieniądze, i rozważam teraz zakup również Funtu Ciała.
Dobry, solidny produkt
Kupione samodzielnie - jestem pasjonatem bardziej czytania niż ogrywania erpegów, ale Mothership tego uniknął przez to że jest raczej przejrzysty i bardzo utylitarny w swoim wykonaniu. Nawigacja tego "podręcznika" jest łatwa, a tworzenie postaci jeszcze bardziej. System jest śmiercionośny, ale też każdy rzut mogą wykonywać gracze(a nawet jest to polecane), i oddaje klimaty Aliena. Minusem jest to, że samodzielny zakup Mothership może być trochę odradzany niedoświadczonemu mistrzowi gry, ponieważ akurat ta książka zawiera tylko dane, potrzebne graczom - jako MG musisz robić reverse engineering, albo kupić Funt Ciała czy Martwą Planetę. Chociaż mam tą samą pretensję do DnD5, tutaj można w cenie jednej książki od dnd5 kupić te 3 książki i jeszcze z dwa lub trzy zestawy kostek, a i tak pozostanie się hajs.
Dobry, solidny produkt
Jak na grę w małej puszce i w całkiem małej cenie jest to gierka naprawdę do polecenia - celuje w dzieci, więc nie jest zbytnio skomplikowana, ale dorosłym nawet grając z dziećmi też się nie nudzi. Jest to trochę łamigłówka przestrzenna w której przestawiając i obracając karty labiryntu próbujesz dokonać tego, żeby połączyć dwie strony pola ze sobą w swojej turze ale nie w turze przeciwnika. Łatwe w wytłumaczeniu i łatwe do polecenia, chociaż akurat mi te kotki nie przypadły do gustu ;P
W porządku, bez rewelacji
Próbowałem ją ograć, ale nieszczególnie porywa. Niby wszystko jest, ma działać, ale jednak czegoś brakuje, czegoś je ne sais quoi ;P Milutka malutka karcianka o próbach uzbierać kombosy punktowe i nie dać ich uzbierać przeciwnikom, z bardzo delikatną interakcją, polegającą głównie na podbieraniu kart w drafcie i (raczej rzadko, 1/5 zestawów w grze ma tego dość) zdolnościach niektórych kart.
Dobry, solidny produkt
Fajna, mała gierka, ale chociaż jest napisane że jest 1-4 graczy, naprawdę to jest grą solo gdzie został przymocowany tryb na kilka graczy. Ale jak solo sprawdza się naprawdę dobrze - jest błyskawicznie szybka, masz ciekawe decyzję, i mam z niej frajdę niezależnie czy wygrałem czy przegrałem. Potrzebuje trochę więcej wolnego miejsca na stole ale nie za dużo - chyba że twoje perfekcyjne miasto to 15 kart ułożonych w jeden rząd/kolumnę. W promocji - naprawdę polecam, o ile szukasz nie skomplikowanych gier solo.
Zaznaczę tylko, że kupując to w Uszku, nie otrzymałem już minidodatków - wiem, że to były bonusy w przedsprzedaży, ale trochę boli ze teraz nie można ich łatwo zdobyć.
Dobry, solidny produkt
Pandemic, ale mniejszy. Co za tym idzie - szybszy, ale też prostszy, w 2 osoby raczej trudno przegrać, w 3-4 dopiero jak gramy na najwyższym poziomie trudności staje się gorąco. Warto zaznaczyć, że oprócz innych zmian, tu poziom trudności jest regulowany dodaniem(albo i nie) kart mutacji, które wprowadzają dodatkowe zasady dla choroby. Poza tym jednak - bez rewelacji, i wolałbym kupić zwykły Pandemic w zwykłej cenie - ale ten był w konkretnej promocji, więc nie mam na co narzekać.
W porządku, bez rewelacji
Niby w porządku, jak powiedziano nie jeden raz - instrukcja po prostu masakra, ale można odnaleźć angielską w necie i nagle jest grywalne, ale nie powiedziałbym, że jest czymś bardzo trudnym po zrozumieniu zasad - przegrałem tylko jeden raz, i to była moja pierwsza gra z wieloma opuszczeniami względem reguł. Dalej ciągle podwyższałem trudność wszystkimi danymi sposobami, a i tak ciągle wygrywałem, nie czując przy tym żadnych trudności. Poza tym, jak na grę, w której nie miałem trudności, za długo to trwa - pudło mówi 40 minut, a spoko zabijało to godzinę i więcej. Może, jak zagram w tryby z większą ilością graczy, będzie lepiej, ale w tym momencie i w tej cenie - raczej nie poleciłbym.








