Tajkoon - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Dune, to jedna z niewielu gier, w które grałem, gdzie klimat wylewa się jak przyprawa po utopieniu czerwia.
Spójne mechaniki oparte na fabule cyklu, szczególne zdolności ras i stronnictw niejako żywcem przeniesione z kart powieści. To jest naprawdę genialne.
Zasad jest sporo, ale do ogarnięcia. Kłopot sprawiają na początku zwłaszcza asymetryczne zdolności - trzeba po prostu pamiętać kiedy możemy ich użyć.
Mam wrażenie, że gdyby powstawała teraz od zera kilka rzeczy uległoby znacznemu uproszczeniu ze szkoda dla tytułu.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Moim zdaniem najlepsze rozszerzenie do Welcome to...
Pozbierasz cukierki i duchy? A może rozwiesisz bożonarodzeniowe światełka? Cokolwiek wybierzesz na pewno odczujesz powiew świeżości w znanej grze.
Szczerze polecam.


Polowanie na Bandido było trudne? Bandida jest jeszcze trudniejsza do złapania. Nagły zawał tunelu i przykre niespodzianki czuwające pod ziemią dadzą Bandidzie jeszcze więcej szans na ucieczkę.
Mała poręczna gra, weźmiesz ją spokojnie do plecaka. Wymaga nieco miejsca na stole lub kocu, ale proste zasady i dobra zabawa z powodzeniem to rekompensują.
Jedyny kłopot to nietypowy rozmiar kart, więc o koszulki będzie trudno.


Ta gra jest jak 3 kubki: za każdym razem jak wyciągam w nowym towarzystwie po 2-3 okrążeniach Bandido złapany (ta, zgadliście to podpucha). "To co druga partyjka?". I tu nie ma zmiłuj - korytarze zawsze nie w tą stronę co trzeba, z jednego wyjścia robi się 12 i koniec kart.
Fajny lekki tytuł na start - mało zasad, sporo główkowania i złe oko jak ktoś znowu dołoży korytarzy. I żodyn mu nie wierzy, że się nie dało inaczej, żodyn.


I weź tu człeku zmuś się do powiedzenia "kot", kiedy na obrazku jest ser i to podpisany jako "ser"! A jak już zaczynasz ogarniać, to nagle okazuje się, że musisz pokazać narwala. "I cały misterny plan wziął w...".
Banalne zasady, ostra rywalizacja, pomyłki, salwy śmiechu - brzmi jak dobra imprezówka i taką jest.


Jak tu planować z dziećmi dom i nie pozwolić im wprowadzić ulubieńców na pokoje? Dodatek dobrze komponuje się z grą, nie wprowadza wielu zmian, więc nie robi zamieszania w regułach.
Mały twist i "zwierzaczki" są zdecydowanie warte tej ceny.


Przyjemna dla oka gra o prostych zasadach. Gra, która tylko z pozoru jest rodzinna. Mnogość strategii i rywalizacja o wspólne zasoby daje pomyśleć nawet wyrobionym graczom.
U nas funkcjonuje jako dobry tytuł na start lub jeśli mamy ochotę na coś lżejszego bez konieczności przypominania wielu zasad.


Małe a cieszy. Umiejętnie wykorzystana pozwala na zdobycie przewagi w kluczowych momentach gry. Za tę kwotę - warto dorzucić do zamówienia


Jeśli oczekujesz nowych zaskakujących przygód i fury nowych umiejętności / oręża - to oszczędź PLNy na coś innego. Ten dodatek to przede wszystkim +10 do klimatu. Główną zawartość stanowią figurki przeciwników. Kilka dodatkowych tytułów i sprzętu urozmaica rozgrywkę w nieznacznym stopniu.
Dla fanów serii - must have. Zwłaszcza jeśli trafi się promocja.


Klimatyczne kości. Bardzo dobrze wykonane. Dodają sporo klimatu do grania.
Jednak pozostaje mi się zgodzić z poprzednikami: ofiarą klimatu i ornamentyki padła czytelność.
Czasem trzeba się nieco wysilić, żeby rozpoznać wyrzuconą wartość.


Niech Was nie zwiedzie tematyka. Na dworze księżniczki nie ma czasu na romanse. Tu kuje się intrygi, blefuje i zdradza.
Proste zasady, atrakcyjna forma graficzna, kompaktowy rozmiar i szybka rozgrywka - to największe zalety Listu Miłosnego. Do zagrania w domu, na wycieczce, na przerwie w e-szkole ;-)
Edycja Premium to klimatyczne opakowanie i więcej kart postaci, dzięki czemu jest jeszcze więcej strategii, więcej potencjalnych dróg do zwycięstwa.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Niesamowicie przyjemna gra rodzinna. Jednocześnie na tyle mechanicznie przemyślana, że zaawansowani gracze się przy niej nie nudzą.
Pozycja nieomal obowiązkowa na półce.
Wykonanie: niesamowicie przyjemne ilustracje, elementy dobrej jakości.
Szczerze polecam.


Jak dla mnie ideał :)

Dobre, solidne.
Premium są nieco grubsze, więc talia zajmuje więcej miejsca, za to lepiej się tasuje i nie kleją się do siebie.
Uwaga tylko na rogi, bo można się nieopatrznie skaleczyć ;-)


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo dobre urozmaicenie i tak już niezłego dodatku do klasycznej pozycji - "7 cudów świata".
Jeśli jesteś miłośnikiem serii i posiadasz już "Liderów" nie zastanawiaj się ani chwili dłużej. W tej cenie - żal nie brać ;-)


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo dobre urozmaicenie i tak już niezłego dodatku do klasycznej pozycji - "7 cudów świata".
Jeśli jesteś miłośnikiem serii i posiadasz już "Miasta" nie zastanawiaj się ani chwili dłużej. W tej cenie - żal nie brać ;-)


Oj jakie to dobre. Bardzo ładnie wydana gra z ciekawą mechaniką walki (gdzie wygrywający może stracić wszystkich wojowników, a i tak kazać broniącemu wycofać pozostałe mu jednostki).
Dużo negatywnej interakcji, ale to jest esencja tej gry. Najbardziej wartościowe punkty zwycięstwa otrzymuje się właśnie za atakowanie przeciwnika ;-)

+ wykonanie i ilość komponentów
+ mechanika walki
+ podział planszy (doskonały balans)
+ znikoma losowość
+ proste akcje, niewielki silniczek (dostęp do poszczególnych poziomów ekstrasów wymaga wcześniejszej rozbudowy piramidy w określonym kolorze)
+ bardzo duża regrywalność

- ilość drobnych zasad, o których trzeba pamiętać.
- mnogość dróg do zdobycia punktu zwycięstwa może dezorientować w pierwszych rozgrywkach


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Agricola... jedna z pierwszych współczesnych gier planszowych jakimi koledzy zarazili mnie nowym hobby.
Sporo zależności i kombinowania, dobrze wyczuwalny klimat. Po latach spędzonych nad monopoly i chińczykiem to było jak objawienie ;-)
Zdecydowanie warto mieć tą pozycję na swojej półce.


W porządku, bez rewelacji

Do Kemet'a - tak
Do Cyklad - nie
Z opinii i komentarzy wynika, że koszulki są zrobione bardzo na styk na szerokości. W zależności od tego jak wycięła się talia albo wchodzą ciasno i pasują, albo część kart się wygina. U nas Kemet wszedł bez problemu, podobnie Welcome To, Cyklad nie udało się zakoszulkować, bo zarówno filozofowie jak i karty potworów w przeważającej części w łuk się wyginały.


Jedna z gier, których mechanika nieomal idealnie oddaje klimat. Zakłady krótkoterminowe, obstawianie wyniku końcowego, nagłe zdarzenia, dywersje.
I do tego piramida do losowania kostki.
Cud malina.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Monopoly jakie jest każdy widzi. W edycji banking szelest gotówki zastąpił terminal płatniczy. O ile wypłata premii za start jest dość intuicyjną operacją o tyle przekazywanie opłaty za postój w hotelu oponenta lepiej się sprawdza w opcji z gotówką.
Co nie zmienia faktu, że sama gra jest jak każdy klon - tylko Monopoly.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: