Cfsz - recenzje

Mam pytanko. Zostało tu stwierdzone, że bez LE: Aliens nie da się skorzystać z części kart w tej grze. Można wiedzieć coś więcej na ten temat? Ile kart będzie leżało odłogiem, jeśli nie kupię sobie poprzedniej części?


Bardzo fajna, bardzo ładnie wydana, bardzo klimatyczna gra. Wypisz wymaluj Metro 2033 bez licencji. Jest tu wszystko co lubię - losowość, walka, duża różnorodność postaci, wyposażenia i przygód. Parę trybów też jak najbardziej na plus.

Natomiast - instrukcja. Do bani. Nigdy nie siedziałem w czasie rozgrywki nad instrukcją jak tutaj. O co chodziło autorom nie dowiedzieliśmy się nawet po skończonej rozgrywce, trzeba to porządnie ograć, ściągnąć materiały z bgg i się to ogarnie.

W każdym razie - 5/5. Brać, w tej cenie to mus.


Jak dla mnie ideał :)

W skrócie to kooperatywny deck building w świecie fantasy, oparty na sposobie gry znanym z Diablo. Dużo tłuczenia stworków, zbierania skarbów wszelakich, za rozwiązane scenariusze ulepsza się postać. Kampania to zabawa na całe miesiące. Potrafi być to baaaardzo mózgożerna pozycja a setki kart i tysiące ich kombinacji gwarantuje zawsze niepowtarzalną rozgrywkę. Dużo turlania kości, mniam.
Podsumowując:
losowość, złożoność, myślenie, ogromna różnorodność. Czyli to co najbardziej sobie cenię w grach.
Mocne 5.

Ale nie dla każdego, polecam najpierw obejrzeć filmy o tej grze przed kupnem.


Jak dla mnie ideał :)

O cholera, nie spodziewałem się takiego uśmiechu na mordzie graczy.
Wszystko tu już było powiedziane - mózgożerne, układanka z kart, herosi na planszy, zaś Runebound na sterydach to niesprawiedliwe określenie. Kurde, jaka ta gra jest genialna!!!!!


Dobry, solidny produkt

Dla maniaków Descenta. Postacie fajne, parę stworków, questy - moim zdaniem trudne dla bohaterów.
Można, nie trzeba.


Jak dla mnie ideał :)

Gra trwa króciutko, w 2 osoby nawet max 10 minut, ale jest tu sporo zabawy, trochę kombinowania, dużo losowości, rozbudowywanie stworków. No i niszczenie Tokio, yyyyeaaauuoobbłeaaaarrrggh...
Kupować. Grać.
"Jeszcze jedna partia".


W porządku, bez rewelacji

Coś nie do końca mi tu pasuje. Może kompletny brak klimatu? Grafiki są w porządku, niezłe jest też wykonanie, ale w żadnym wypadku nie potrafimy sobie uzmysłowić, jak się pokonuje latające roboty za pomocą znajomości ulicy, jak działa snajperka na duchy astralne, jak negocjacje zadają obrażenia deckerom itd. Uwielbiam świat Shadowrunu, przez lata zbierałem karciankę, ale ta gra nie przyjęła się. Coś tu jest nie tak. Nuda.


Dominiko, oceniłaś tę pozycję dwa razy, na 1 i 4. Zdecydujesz się? :)


Jak dla mnie ideał :)

Gra jest trudna. Trudna.

Gra wzbudza dużo emocji, nie bez powodu. Natknąłem się na całą masę negatywnych komentarzy na BGG (gdzie, jakby nie patrzeć, gra zajmuje 13 miejsce w światowym rankingu), z czego większość narzekała na beznadziejną instrukcję (głównie Niemcy), kiepski theme (różni) oraz wysoki poziom trudności (WSZYSCY).
Gra jest trudna - to nie ulega wątpliwościom. Jak patrzę, że ktoś wygrywa 6 scenariuszy na 7, to ciekaw jestem, które strony w instrukcji mu się skleiły, bo coś mi tu pachnie ściemą. Jest jednak cudownie wykonana, naprawdę czuje się, że jest to pojedynek my kontra wyspa - wyspa nas nie chce, wyspa nas zabije, zatruje, przeklnie i obdaruje biegunką. Mówiłem już, że gra jest trudna?

Jest mnóstwo rzeczy, które w swojej turze można zrobić. Cały fun polega na tym, że musimy wspólnie zdecydować, co jest najważniejsze do zrobienia - iść po grzybki? Ale mamy mało drewna, może lepiej drewno... Zbudować łopatę? Może lepiej linę, albo nóż... Zapolować na goryla? Ale mamy mało broni, może broń sobie ulepszymy, chyba że wyślemy żołnierza, jak go kucharz podleczy... Ile osób wysłać na eksplorację wyspy? Może nikogo, obóz trzeba posprzątać... Przykładów można mnożyć. Czasu mało, nadchodzi sztorm, gdzieś w krzakach tygrys odstrasza nas od zbierania jeżyn a przecież trzeba zbudować schronienie żeby pupcia w nocy nie zmarzła. W tej grze czuję się jak rozbitek - tyle rzeczy do zrobienia, tak mało ludzi i czasu a przecież nie każdy tak hop-siup - i zbuduje dach czy narzędzia, ile myśmy z zespołem się poranili budując głupią dzidę... No bo mówiłem, że gra jest trudna?

W grę trzeba zagrać, najlepiej z osobą która zasady wytłumaczy (trochę ich jest) i nie będzie mówiła innym, co robić, tylko stworzy drużynę, gdzie każdy jest w stanie wymyśleć, co należy zrobić by przetrwać. Tu chyba leży największy problem tej gry (bo mówiłem już, że gra jest trudna?), żeby jedna osoba nie narzucała swojej wizji przetrwania innym. Ale jak ktoś się decyduje na kupno gry kooperacyjnej, to już powinien wiedzieć, jak to wygląda ;)

No i pamiętajcie - gra jest trudna.


Dobry, solidny produkt

No co, kostka jak kostka. Dosc mala. Ale potrzebne byly dwie garsci kosci do Arkham Horror i o to chodzi. Inna sprawa ze potem kupilem jeszcze Last Night on Earth z dodatkiem Timber Peak, gdzie dostalem w sumie kolejne 32 kosci, bardzo podobne do tych :)


Jak dla mnie ideał :)

Kocham Arkham Horror, wiec nie ma tu wiele do dodania. Nowe opcje, nowe postacie, nowe karty, nowi przedwieczni: im wiecej tym lepiej. Kingsport to akurat najbardziej senne miasto (zgodnie z proza HPL), nie ma tu niestabilnych lokacji, wiec glownie odbywa sie tu spotkania na obszarach, co moze nuzyc po pewnej chwili. Mimo to, dodatek trzeba miec. Ja musialem i kupilem :)


W porządku, bez rewelacji

Fajnie wygladajaca, bardzo losowa gra. Na bohaterow caly czas spadaja jakies pulapki, stwory, klatwy, podatki i nie wiadomo co eszcze. Praktycznie bez przerwy punkty zycia sa zabierane przez jakies niespodzianki na ktore nie ma sie wielkiego wplywu w opcji uleczenia - jak na lekarstwo ;) pare fajnych pomyslow jest, jak np kazdy gracz ma "swoje" potwory (aktywuja sie po ruchu danego gracza). Bohaterowie nie maja jednak wielu opcji w trakcie swojej tury, jedynie kilka rodzajow ataku lub inne specjalne zdolnosci. Gra moze byc fajna, jesli nie oczekujemy mozgozernej strategii, jedynie sieczki typu diablo, gdzie glownym skladnikiem sukcesu jest fart w kosciach. Do niewatpliwych plusow warto zaliczyc figurke dracolicha - to jest cudenko. Ogolnie figurki sa ladnie zrobione, dotarly do mnie RACZEJ bez uszkodzen.
Podsumowujac, mozna. Ale nie trzeba. Jak ktos woli kooperacyjne rozwalanie stworow, polecalbym raczej Gears of War, ktore swoja losowoscia rowniez potrafi napsuc krwi ("Wymiana Ognia", grrr) ale mozna tam w trakcie tury o wiele wiecej zrobic. Mimo wszystko, byc moze skusze sie na inne czesci tej serii, moze beda lepsze? No i mozna je laczyc, co daje rozne opcje rozwoju gry.


Jak dla mnie ideał :)

Hit.
Gra gwarantuje swietna zabawe dla wszystkich, niezaleznie od wieku i stopnia zaangazowania w gry planszowe. Fajnie wydanie, fajna mechanika, pomysl, tlo historyczne - super gra, dla calej rodziny itp. Polecam rowniez dodatek, mozna handlowac flaszkami :)


Dobry, solidny produkt

Nie za ladnie wydana, grafiki troche strasza - ale jest klimat.
Koraliki, klocuszki, papierowe karty i zetoniki - ale jest klimat.
Dziwnie napisana instrukcja, duzo watpliwosci, fabula praktycznie nie istnieje - ale jest klimat.
Mechanika nieco udziwniona, nie od razu gracz pojmuje o co chodzi - ale mozna przylozyc maczuga w pysk blizniemu, znaczy sie: klimat!
Gra nie kazdemu sie spodoba, fani FFG moga sie przerazic zawartoscia pudelka. Ale ja sie wychowalem na gracz w DOSie, na komputrze 486DX (!) i na serii Magiczny Miecz (obecnie Talizman). Tak jest, gralem w Magiczny Miecz, UFO: Enemy Unknown i The Lost Vikings. I zawsze wazniejsza byla zabawa niz oprawa. I podobnie jest z Wladca Areny. Trzeba dac grze szanse, gdyz daje mozliwosci strategicznej zabawy jak malo ktora. Bardzo malo losowa (jedynie rzuty koscmi wprowadzaja losowosc), dosc zlozona, ale gwarantuje niezla zabawe dla dwoch osob. Wazne jest rowniez samo przygotowanie gry, nie tylko sama walka - bez dobrego sprzetu mozesz nawet nie zdazyc zblizyc sie do przeciwnika.
Mam nadzieje zobaczyc dodatki.


Jak dla mnie ideał :)

Arkham Horror jest dla mnie gra idealna, dodatek ten jest konieczny - masa nowych Badaczy, nowych Przedwiecznych, duzo nowych kart, Osobiste Historie!!!!! no i plansza Innsmouth - miejsce bedace niewatpliwie najbardziej niebezpieczne dla Badaczy (no, moze zaraz po R'lyeh). Jak ktos lubi AH, to Innsmouth trzeba zwiedzic. Koniecznie kupowac!!!!


Dobry, solidny produkt

Ciekawe, mozna sie pobac, pobawic i pozabijac bez rzucania koscmi! Gra jak malo ktora fajnie sie przyjmuje w towarzystwach "nie grajacych", czyt. z ludzmi, ktorzy o planszowkach slyszali ostatnio w szkole podstawowej (Jezu, jakie to smutne).
Reality show, w ktorym gracze, druzynowo badz solo, musza znalezc wyjscie. Fajne pomysly, ladne wydanie, mozna grac od jednej do 6 osob (!), podejscie - kooperacyjne badz antagonistyczne. Polecam, fajna rzecz :)

PS. -1 do oceny, bo piwo sie wylalo na moj egzemplarz.


W porządku, bez rewelacji

Tyle sie nasluchalem, dostalem Swiat Gier Planszowych z dodatkiem do K2, to kupilem gre. Zagralismy kilka razy, jakos sie nie przyjela. Moze po godzinach spedzonych przy takich kolosach jak Arkham Horror z 6 dodatkami, Doom czy nawet Gears of War, ascetyczna nieco K2 nie do konca mnie przekonala. Moze fakt ze sie w tej grze nie strzela? :P Oczywiscie, nie o to chodzi, chetnie pogram nawet w Euroubusiness, Kolejke, Wsiac do Pociagu, ale w tej grze brakuje mi jakiegos kopa. Gra absolutnie ma fajny pomysl, nie za trudna mechanike, grafiki tez nie sa jakies wybrakowane. Ale cos mnie w niej nudzi, wiec niestety skorzystam z prawa do subiektywnej oceny i dam 3.


Jak dla mnie ideał :)

To trzeba miec. Talia Grave Weapons dostarcza mnostwo dodatkowych opcji dla zombiakow, wiec nareszcie sa w stanie kopac ludzkie tylki bez zenady. Gracze na pocieche dostaja mozliwosc barykadowania chatek, co tez moze nie raz i nie dwa uratowac dolna czesc plecow. Absolutnie polecam jesli chodzi o ta serie.


Jak dla mnie ideał :)

Jak ktos tu juz napisal, oceniam to jako dodatek - jako podstawke, troche by mnie razila niewielka ilosc bohaterow, bo 6.
Dochodza zasady rozprzestrzeniania sie ognia, co potrafi czasem ladnie namieszac na planszy. Poza tym, jak zwykle, wydanie - klasa sama w sobie, nowe opcje dla obu stron, jeszcze wiecej zombiakow; dla fanow Last Night on Earth to mus.


Dobry, solidny produkt

Ten dodatek przyda sie chyba bardziej graczom zombie niz ludziom. Nowe zasady z polami lasu, nowi bohaterowie, scenariusze - wszystko jak zwykle ladnie wydane, az milo popatrzec, dotknac, postrzelac :) kupowac!