8hrupek

Częstochowa

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

3 użytkowników

Bardzo przyjeme, ciężkie monety. Ze względu na nominały używam też do 7 Cudów Świata. Pasują idealnie.


To jakby dziwić się książce, że jej czytanie wywołuje emocje, ale nie mogę wyjść z podziwu, ze kilka kartek i mapa potrafią dostarczyć tak wyrafinowanej rozrywki. Dobry kryminał to świetny pomysł na wieczór, ale dobra gra detektywistyczna to pomysł jeszcze lepszy. Czytając książkę jesteś prowadzony przy nodze autora. To oczywiście wielce przyjemny spacer, ale wyobraź sobie, że Sherlock spuszcza Cię ze smyczy, daje kość do powąchania i mówi "SZUKAJ, SZUKAJ!". Zabawa się zaczyna. O matko! Jak to się fajnie rozkręca, wciąga i trzyma za mordę tak, że nie chcesz wyjść do łazienki żeby nic nie uronić z historii. Kolejne trupy, wątki, intrygi i ciarki na plecach. Tego trzeba spróbować!

Poznałam tę grę późno, ale również pozostaję w nadziei, że jeszcze ukażą się po polsku inne części.

PS. Muzykę z melodice.org polecam.


Do bartekb8: budowana przez nas tytułowa Wyspa może składać się ze znacznie większej ilości kafelków niż napisałeś bowiem niekupione kafle zostają do dyspozycji Sprzedającego. Kasa położona przy nich przepada, ale kafelki dokładasz do swojego zamku. Przy 6ciu rundach daje to nawet 18 elementów do zbudowania. Popełniliśmy z mężem ten sam błąd na początku i z tego też powodu gra nam się średnio spodobała. Potem zagraliśmy z właściwymi zasadami i ja oceniam grę na bardzo mocne 4. Dodam też, że jestem niezmiennie od kilku miesięcy psychofanką Zamków Szalonego Króla Ludwika i uważam że nie da się porównać tych 2och gier. Startują w różnych kategoriach. Dla mnie Wyspa Skye to szybka, nieduża gra dająca dużo frajdy. Jedyne czego się czepiam to grafika. Nie w moim stylu po prostu, ale i tak nie psuje mi to przyjemności płynącej z rozgrywki.


W porządku, bez rewelacji

Za cenę niewiele wyższą od talii kart kupionej w kiosku dostałam przyjemną, prostą karciankę. Nie lękajcie się. W środku jest przystępna instrukcja po angielsku :-)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dzięki tej grze poznałam i pokochałam mechanikę dice placement. Jeśli dołożymy do tego kafelki, budowanie miasta i odrobinkę handlu to otrzymamy nieźle wysmażony mix, który mnie osobiście podbił.

Minusem są nieczytelne, zbyt małe, sześciokątne kafelki. Jest ich ogrom i rozumiem, że tak po prostu musi być. Plansze gracza i tak są spore, a gdyby układane na nich heksy były większe to dla kompletu graczy mogłoby braknąć stołu.
Okulary trzeba mieć, niemniej nie psuje mi to przyjemności grania. Jeśli jednak pojawi się kiedyś poprawiona pod tym względem edycja - nie poskąpię na nią grosza.


PeeM

Liczba recenzji: 37

Maemi

Liczba recenzji: 17

Akilis

Liczba recenzji: 38