konterman

Warszawa

Obserwowani

4 użytkowników

Obserwujący

11 użytkowników

Zobacz wszystkich

Patchwork. Gra genialna w swej prostocie. Tłumaczenie zasad i ich zrozumienie zajmuje w zasadzie 2 minuty. Wydaje się, że to zabawa dla maluchów. A to nieprawda. Gra jest przemyślana i mega wciągająca. Dorośli, zresztą tak samo jak dzieci, chcą w nią grać jeszcze raz i potem jeszcze raz.
O co w tym chodzi? Gracze mają za zadanie z fragmentów tkanin o różnych kształtach uszyć kocyk o wymiarach 9x9 pól. Na kawałkach kocyka znajdują się guziki czyli waluta, którą w grze zbieramy oraz cena w guzikach i czas jaki potrzebujemy na przyszycie tego fragmentu do reszty. Czas jest mierzony na oddzielnej planszy-torze po którym porusza się nasz pionek. Jeśli dojedziemy nim do końca toru gra się po prostu kończy. Gracze podliczają ile guzików zdobyli. Wygrywa oczywiście ten, który ma ich więcej.
Co ważne Patchwork cechuje się stosunkowo małą losowością i choć strategia rozgrywki jest dosyć prosta to trzeba co nieco pokombinować.
Mnie "Kocyk" oczarował teraz czas na tych co jeszcze swojego nie uszyli. Do dzieła!


Patchwork. Gra genialna w swej prostocie. Tłumaczenie zasad i ich zrozumienie zajmuje w zasadzie 2 minuty. Wydaje się, że to zabawa dla maluchów. A to nieprawda. Gra jest przemyślana i mega wciągająca. Dorośli, zresztą tak samo jak dzieci, chcą w nią grać jeszcze raz i potem jeszcze raz.
O co w tym chodzi? Gracze mają za zadanie z fragmentów tkanin o różnych kształtach uszyć kocyk o wymiarach 9x9 pól. Na kawałkach kocyka znajdują się guziki czyli waluta, którą w grze zbieramy oraz cena w guzikach i czas jaki potrzebujemy na przyszycie tego fragmentu do reszty. Czas jest mierzony na oddzielnej planszy-torze po którym porusza się nasz pionek. Jeśli dojedziemy nim do końca toru gra się po prostu kończy. Gracze podliczają ile guzików zdobyli. Wygrywa oczywiście ten, który ma ich więcej.
Co ważne Patchwork cechuje się stosunkowo małą losowością i choć strategia rozgrywki jest dosyć prosta to trzeba co nieco pokombinować.
Mnie "Kocyk" oczarował teraz czas na tych co jeszcze swojego nie uszyli. Do dzieła!


Wspaniała gra. Pięknie wydana, znakomite grafiki, bardzo sympatyczna figurka Ogrodnika i Pandy.
Orientalna fabuła to mocna strona Takenoko. Naszym zadaniem w grze jest uprawa pól bambusa i realizacja przy tym wyzwań jakie przed nami stają. Pomaga nam w tym Ogrodnik, a przeszkadza zjadająca pędy bambusa Panda. Kto zrealizuje więcej zadań ten wygrywa.
Gra dosyć losowa i prosta, ale musimy też trochę w niej pogłówkować nad strategią. Są w końcu trzy kolory bambusa, który rośnie tylko na nawodnionych polach. Odpowiadamy zarówno za rozbudowę areału uprawnego jak i nawadnianie pól. Możemy również utrudniać życie naszym przeciwnikom i np. wysłać ogrodnika w takie miejsce gdzie nie będzie dla nich przydatny. 
Gra ma niepowtarzalny klimat i gra się w nią z ogromną przyjemnością. Takenoko bardzo podoba się mojej 12 letniej córce jak i starszym graczom. Chętnie do niej wracamy i jak na razie się jeszcze nie znudziła. :-)


Hanabi to prosta gra korporacyjna dla maksymalnie 5 graczy. Talia składa się z kart w 5 kolorach oznaczonych numerami od 1 do 5. Zadaniem grających jest ułożenie tych kart w 5 stosów w poszczególnych kolorach i zgodnie z numeracją. Żeby jednak nie było zbyt łatwo to gracze nie widzą swoich kart tylko karty innych graczy.
W swojej kolejce możemy podpowiedzieć kolor lub liczbę znajdującą się na kartach jednego ze współgraczy, dołożyć jedną z kart do jednego że stosów lub kartę odrzucić i zarobić kolejny punkt podpowiedzi.
Gra budzi sporo emocji. Co podpowiedzieć i komu? Co ew. odrzucić, szczególnie jeśli nie wiemy co trzymamy w ręku? Bywa, że zapomniany co też było w podpowiedzi i wtedy spada na nas krytyka innych :-). Tak więc się dzieje.
Regrywalność Hanabi jest duża. Po jednej partii chcemy zagrać raz jeszcze. Gra się generalnie nie nudzi. Moim zdaniem mimo, że gra ma głównie walory towarzyskie to jest zdecydowanie godna polecenia. Wykonanie też jest ok. Może karty są zbyt cienkie ale estetyczne no i mieszczą się w małym metalowym pudełku i możemy je zabrać że sobą w zasadzie wszędzie :-)


RED7 to jedna z lepszych gier karcianych w jakie mialem okazję grać.

Zasady są bardzo proste. Gracze otrzymują do ręki po 7 kart, które następnie mogą pojedyńczo wykładać przed sobą, położyć na środku stołu, lub zrobić i jedno i drugie.
Ich kolejne zagranie determinuje karta, ktora leży na środku stołu i określa obowiązujacą właśnie w grze zasadę. Tych zasad jest w sumie 7 i tak przykładowo: najwyższa karta wygrwa, wygrywa ten kto ma najwięcej kart parzystych czy najwięcej kart w tym samym kolorze.
Zadaniem gracza jest mieć przed sobą wyłożone karty, które zgodnie z zasadą określoną przez kartę z góry stosu ze środka stołu zapewniają mu w danej chwili zwycięstwo.
Pojedyńczą rozgrywkę wygrywa gracz, który jako ostani zagra kartę dającą przewagę. Gra się kilka rozgrywek aż do zdobycia określonej liczby punktów.
Jak już wspominałem zasady gry są bardzo proste. Gra jest też dosyć wciągająca i po kilku razach chce się w nią zagrać raz jeszcze. Nie nudzi się zbyt szybko. A jeśli nawet to się stanie to posiada też zasady dla zaawansowanych :-)
Na uwagę zasługuje też bardzo dobre wykonanie i estetyka kart oraz kompaktowe wymiary talii.


Thunderbolt

Liczba recenzji: 115

Samadam

Liczba recenzji: 19

Mellowfruit

Liczba recenzji: 7

Alan91

Liczba recenzji: 99

Nloriel

Liczba recenzji: 137

Thunderbolt

Liczba recenzji: 115

RachCiach

Liczba recenzji: 57

Lidia

Liczba recenzji: 0

Mellowfruit

Liczba recenzji: 7

Czincz

Liczba recenzji: 56

Dagna

Liczba recenzji: 79

Alan91

Liczba recenzji: 99

Chandra

Liczba recenzji: 0

Wazka

Liczba recenzji: 230

Samadam

Liczba recenzji: 19