Wilczur

Weteran

Gliwice

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

5 użytkowników

Pytanie:
K I E D Y ?????

dość długi ten czas "przed premierą"....


Karaluszek kłamczuszek to prze zabawna gra do rodzinnego spędzenia czasu przy próbach przechytrzenia i rozpoznania dzieci przez rodziców i odwrotnie. W grze otrzymujemy swoją talię składającą się z różnych stworków. W swojej turze wybieramy jedną kartę z ręki i przekazujemy ją wybranej osobie (w naszych grach stosowaliśmy zasadę że nie można jednej osobie przekazywać więcej niż 2 kart pod rząd). Przy przekazywaniu nie pokazujemy karty ale mówimy co na niej jest. Oczywiście możemy mówić prawdę jak i kłamać. Jeżeli osoba obdarowana poprawnie odgadnie czy mówimy prawdę czy kłamiemy to karta wraca do nas, ale jeżeli nie odgadnie to karta ląduje u niej na stole.
W zależności od ilości graczy gra kończy się aż ktoś da sobie wcisnąć 4 takie same karty jednego rodzaju.
Przykład.
Gracz A: wybiera z swoich kart "nietoperza". Przekazuje ją graczowi B mówiąc" to jest karaluch".
Gracz B: Stwierdza że być może Gracz A nie kłamie i mówi "prawda".
Odsłaniają kartę i stwierdza że jednak dał się nabrać i musi przed sobą położyć nietoperza. Od tego momentu musi uważać na kolejne nietoperze lecące w jego stronę ;)

Generalnie polecam do grania z dziećmi w wieku 5+


Czy ktoś oszalał? 75zł za booster z 1 (słownie: jedną) figurką????????????? Czy to aby nie żart?

Upewniłem się w decyzji że Attack Wing nie dla mnie.... nawet GW tak nie zdziera kasy.


Dobry, solidny produkt

Pathfinder to system wywodzący się z zasad D&D 3.5 tyle że rozwijany przez inną firmę. Wielu znawców twierdzi że te ulepszenia rzeczywiście sprawdzają się w rozgrywkach. Tyle że to dotyczy RPG. Tutaj mamy do czynienia z grą karcianą, która zapowiadana jest jako gra na wskroś fabularna. Czy tak jest rzeczywiście?.
Trafiłem na tę grę poszukując coś na zimowe wieczory żeby w samotności zmierzyć się z systemem i przeciwnikami. Muszę powiedzieć że gra spełniła moje oczekiwania. Gra jest nieco ograniczona fabularnie chociaż to nie ogranicza jej regrywalności. Cały pod tytuł Pathfinder Adventure Card Game: Rise of the Runelords to tak naprawdę jedna ścieżka przygody.
Tytułowy Rise of the runelords dzieli się na epizody:
1. Burnt Offerings (Adv. Deck 1) (w Base Set)
2. The Skinsaw Murders (Adv. Deck 2)
3. Hook Mountain Massacre (Adv. Deck 3)
4. Fortress of the Stone Giants (Adv. Deck 4)
5. Sins of the Saviors (Adv. Deck 5)
6. Spires of Xin-Shalast (Adv. Deck 6)

W podstawce dostajemy scenariusz wprowadzający Perils of the Lost Coast składający się z 3 scenariuszy.

Cała gra polega na stworzeniu ścieżki przygody określonej na karcie przygody i doboru odpowiednich kart lokacji w zależności od ilości graczy. Do każdej karty lokacji tworzymy deck w którym umieszczamy odpowiednią ilość kart, która jest wypisana na karci lokacji. Do tak przygotowanej ścieżki przygody gracz przygotowuje bohaterów a w szczególności ich decki które są jednocześnie punktami życia bohatera. Bohater ginie w momencie w którym musi odrzucić z ręki karty i nie może tego zrobić. Dlatego trzeba odpowiednio zarządzać ręką gracza. W momencie eksploracji danej lokacji, gracz dociąga pierwszą kartę z góry danej lokalizacji i rozgrywa ją. Jest kilka kart które umożliwiają zamknięcie danej lokacji (co wiąże się z wypełnieniem dodatkowych wymagań) i wtedy lokacja ta nie posiada już decku i jest uważana za zamkniętą. Gra pozytywnie dla gracza kończy się gdy odkryjemy w lokacji głównego Wroga określonego w scenariusza (przy dodatkowym warunku że pozostałe lokacje są zamknięte lub zabezpieczone).


Ja też podpisuję się pod komentarzami - czekam na wersję PL.


Adrienn

Liczba recenzji: 25

Tomuch

Liczba recenzji: 36

Dagna

Liczba recenzji: 79

Uikasai

Liczba recenzji: 45

Xorg

Liczba recenzji: 44