Tomasz - recenzje

Chwilowo bez oceny, bo wciąż jestem w trakcie lektury. Całość czyta się wyśmienicie, każda strona bije po twarzy pomysłami na sesje. Mieszanka dzikiego zachodu, steampunku i magii brzmi jak rewelacyjny pomysł na klimat, który pozwala stworzyć wiele zróżnicowanych postaci i przygód.

Poziom ilustracji od dosłownie żenujących, po fantastyczne. W sumie przyzwyczaiłem się już do tego roźdźwięku w podręcznikach RPG, ale tutaj widać go szczególnie mocno.


Nieważne, jak wyglądały grafiki w oryginalnej wersji. Jak się chwalą, że ilustrują grę od nowa, to niech zlecą to profesjonaliście, nie licealiście.


Jak...jak oni to robią? Jak to możliwe, że biorą uznanego autora gier planszowych i ilustrują jego grę tak absolutnie odrażającymi grafikami?


Jak dla mnie ideał :)

Kolejna obok Las Vegas i Posterunku trickowa armia. Ma jedne z najsłabszych i najwolniejszych potworów ze wszystkich armii, które bez cechy sztabu - Macierzy - są praiw zawsze na straconej pozycji. Armia wymagającą, ale każde zwycięstwo jest oh jakże słodkie.


Jak dla mnie ideał :)

Zabawa na wiele godzin za niską cenę. W sam raz do zabrania w trasę dzięki bardzo małym gabarytom. Jedyny minus to słabo dobrane kolory niektórych elementów - ciężko niektóre odróżnić. Ale to tylko czepianie się.


Jak dla mnie ideał :)

Jeżeli szukacie cięższej i dłuższej gry dla bardziej zaawansowanych, to przestańcie szukać. Czachy dymią od myślenia, a plecy bolą od wbijania w nie sobie nawzajem noży.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Rewelacyjna szata graficzna. Żadna inna gra takiej nie ma. Mechanika przyjemna i niezbyt wymagająca. W sam raz jako przerywnik między cięższymi planszówkami.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Moja nowa ulubiona gra.

Grałem wielokrotnie w każdym wariańcie - 2, 3 i 4 osobowym. W każdym sprawdza się świetnie, chociaż w 4 osoby gra sie najlepiej ze względu na wyścigi na stopniach świątyń.

Grałem w tę grę przynajmniej z 10 razy i za każdym razem obierałem inną taktykę. Sposobó na zdobycie punktów jest kilka, a każdy z nich można osiągnąć kilkoma sposobami. Przy pierwszej rozgrywce głowa aż puchnie od możliwości.

Worker placement jak żaden inny. Mechanika obracania kołem zmusza do planowania 3-4 tury na przód. Zdecydowanie POLECAM.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Jeszcze nigdy nie czułem się tak brudny. To grzech kupować taką dobrą planszówkę za tak śmiesznie małe pieniądze. Wszyscy będziemy smażyć się w piekle.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Nie zrozumcie mnie źle, nigdy nie grałem w tę grę, ale sam koncept brzmi jak najbardziej depresyjna gra na świecie. Nie dość, że to gra wyłącznie jednoosobowa, to celem gry jest pomoc Robinsonowi wynieść się z wyspy, żebyśmy mieli w końcu święty spokój. Przybijające.


Jak dla mnie ideał :)

Jestem autentycznie ZACHWYCONY. Nie mogę się przestać patrzeć na te szachy. Figury są takie malutkie, że aż urocze, jednak bardzo starannie wykonane.
Szachy są na tyle małe, by można było je spokojnie wrzucić do torby i jednocześnie na tyle duże, by można grać bez pensety.
Dobre drewno. Śliczny zapach. Jak dla mnie bardzo dobra cena.

Jeśli lubicie grać w terenie tak jak ja - zdecydowanie polecam.


Dawno żadna gra mnie tak nie zauroczyła, jak LotR LCG. Autentycznie. Chyba najlepsza gra kooperacyjna, w jaką grałem, a ja nie jestem fanem gier kooperacyjnych. Gra ma praktycznie nieograniczony replayability. Każda rozgrywka jest inna, zwłaszcza jak dokupi się dodatki. Zdecydowanie polecam.


Jak dla mnie ideał :)

+ Bardzo prosta (zasady tłumaczy się w 5 minut)...
+ ...A mimo to złożona i zmuszająca do myślenia.
+ Bardzo "szachowa" - dużo kminienia, planowania kilku posunięć na przód, przewidywania ruchów przeciwnika.
+ Bo każdej partii chce się grać następną
+ świetnie skalowalna na 2, 3 i 4 graczy.
+ Brak tekstu na elementach gry pozwala na granie w międzynarodowym towarzystwie

- Okropny stosunek ceny do jakości produktu. Gra kosztuje 130zł, a jej design graficzny jest tylko zadowalający.
- Przy wyjmowaniu żetonów z wyprasek zdarzało mi się, że żetony mi się uszkadzały, przez co musiałem przyklejać ich wierzchnią warstwę, żeby nie były znaczone. Okropne.

Dałbym 4 za ten straszny stosunek jakości do ceny (za tą cenę można dostać naprawdę dużo PIĘKNIE i solidnie wydanych gier), ale to ulubiona gra w mojej kolekcji, do której zawsze wracam z radością. Na koniec dnia, nie żałuję ani jednej złotówki, jaką na nią wydałem.

Gorąco polecam miłośnikom planszówek zmuszających do myślenia, umożliwiających bycie wrednym dla innych graczy i przepychanek na planszy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

To jedna z tych gier, w które możesz zagrać dosłownie ze WSZYSTKIMI. Bajecznie kolorowe ilustracje i zasady, które można wytłumaczyć w dosłownie 2 minuty. Oryginalna mechanika bazująca na skojarzeniach. Grałem dopiero parę razy, ale obstawiam, że wiele wody upłynie w Bałtyku, zanim się znudzi.

Ocena zależy od preferencji. Jeśli szukacie rozwałki, albo parugodzinnego budowania królestwa, to nie macie czego tu szukać. Choć lubię oba wymienione typy rozgrywki, dla mnie osobiście Dixit zasługuje na

5/5


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Graliśmy w to 3 razy i WCIĄŻ nie jestem pewien, czy graliśmy dobrze. Instrukcja jest okropnie bełkotliwa, niejasna i pełna niedomówień, co dziwne, patrząc, że mechanika gry nie jest aż tak skomplikowana. Jeśli do niej siadacie, to najlepiej z kimś, kto dobrze tę grę ogarnia.
Poza tym wydana bez szału, ale solidnie. Zwłaszcza plansza jest ładna.
Gra ma oryginalną mechanikę i punktację. W tej grze płonie WSZYSTKO i wszyscy przegrywają. Wygrywa tak naprawdę osoba, która przegrała najmniej, co bardzo mi się podoba.

+ Ciekawa mechanika punktacji i rozprzestrzeniania się ognia
+ Oryginalna tematyka
+ Ładna plansza, drewniane figurki domów i pionków ognia
- Zamiast poczucia szalejącego pożaru pochłaniającego całe miasto, nudzi się w oczekiwaniu na swoją kolejkę. Grałem w 4 osoby, boje się co by było, gdybym grał w 6.
- OKROPNIE napisana instrukcja

3/5


Przetestowałem Ninjato na Gdyńskim GRAMY! i wszystkim, z którymi grałem, bardzo się podobało. Rozegraliśmy dwie czteroosobowe partie. Instrukcja bardzo przejrzysta, zasady łatwe do ogarnięcia. Losowość minimalna, tylko na tyle, by pot spłynął po czole, kiedy wachamy się, czy atakować kolejnego strażnika pilnującego skarbu. Poza tym to gra w planowanie kolejnych posunięć i wcinaniu się przeciwnikom. Mnóstwo przepychanek i dróg do zwycięstwa. Zdecydowanie POLECAM, zwłaszcza za przedpremierową cenę! Wydana ślicznie i solidnie. Jedna z najlepszych gier, w jaki egrałem na konwencie.

5/5


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Nie kupiłbym jej za 100zł, ale udało mi się ją dorwać za 70zł i jestem zadowolony. Modern Art posiada cechę, jaką każda dobra planszówka winna mieć - easy to learn, hard to master. Zasady da się wytłumaczyć w 5 min, ale żeby wyłapać wszystkie niuanse potrzeba kilku partii. Świetna gra licytacyjna, szybka, intensywna i przyjemna. Ogromnym plusem jest fakt, że w przeciwieństwie do większości gier, gracz CIĄGLE coś robi. Jeśli sam nie wystawia obrazu na licytację, to licytuje obrazy innych, dzięki czemu nigdy się nie nudzi i ciagle śledzi grę.

Protip - Nie grajcie z ludźmi z politechniki, jeśli lubicie wygrywać :D


Modern Art 30zł taniej?! Błagam, niech to nie będzie prima-aprilisowy żart.