Yarghuzzz - recenzje

Dobry, solidny produkt

Na kubek do kości chrapkę miałem od dawna - teraz akurat nadarzyła się okazja do zakupu i cóż mogę rzec - ogólnie dobry produkt, mocne szwy, dobra ładna skóra. Jedyne zastrzeżenie mam do barwienia motywu smoka - w niektórych miejscach kolor "wylewa" się poza kontur, co w wypadku przedmiotu o walorach głównie estetycznych, jest jednak sporym minusem - za ten feler właśnie "4" a nie "5"


Dobry, solidny produkt

Night City - cyberpunkowy odpowiednik warhammerowego Miasta Białego Wilka, jednak bez bzdurnych wtrętów, jak mini-przygoda "Misiu, misiu". Kawał solidnej roboty, dający MG dużo materiałów do prowadzenia.


Jak dla mnie ideał :)

Dwóch magów toczy pojedynek na śmierć i życie w podziemiach. Cóż może być lepszego?

Wykonanie: perfekcyjne. Wszystko utrzymane w spójnym klimacie genericowego fantasy ala D&D. Ilustracje przepiękne, przejrzysty design kart, solidne elementy (żetony, znaczniki aktywności).

Zasady: podstawowe są bardzo proste, rozgrywkę można rozpocząć już po pięciu minutach.Pozostałe, szczegółowe zasady można przyswoić sobie już podczas rozgrywki - jest ich wiele, jednak szybko wchodzą do głowy. Mimo dużej złożoności gra jest bardzo prosta w nauce.

Design: Świetnie pomyślana gra. Bardzo dynamiczna, łatwa do opanowania. Nie ma jednej wygranej strategii, składanie decków to podstawa w tej grze, więc za każdym razem gra się nieco inaczej. Podstawowi czterej magowie są bardzo zróżnicowani, co dodaje rozgrywce atrakcyjności.

Mage Wars jako przedstawiciel "kastomowych" gier karcianych zasługuje na miano ideału. Jej wadą jako gry planszowej jest tylko i wyłącznie fakt, że reprezentuje taki, a nie inny gatunek, więc nie każdemu przypadnie do gustu - np. osoby lubiące lżejszą rozgrywkę w stylu eurogames mogą czuć się przytłoczone złożonością gry. Plus - jak w przypadku większości gier karcianych - by mieć realne szanse wygranej trzeba dokładnie poznać karty, z których mogą korzystać gracze.

Ogólnie - świetna gra. Zapraszam i polecam. Piotr Fronczewski.


Jak dla mnie ideał :)

Wyjątkowo mnie urzekły - trudno nawet powiedzieć dlaczego. Bardzo klimatyczne, ale to oczywiście kwestia gustu.


W porządku, bez rewelacji

No... nie wiem. Dla mnie cała ta gra jest dość niejasna i niespecjalnie wciągająca. Próbowałem się z nią zmierzyć kilka razy i zupełnie mnie nie urzekła. Niska cena promocyjna była tu decydującym czynnikiem przy zakupie - gdybym miał płacić normalną kwotę, to raczej bym się nie skusił...


Jak dla mnie ideał :)

Kostki są świetne - klimatyczne, dobrze i starannie wykonane i zaprojektowane z głową. Cena również ok - dobry zakup.


W porządku, bez rewelacji

Z grami Portalu mam pewien problem - nie wciągają mnie bez reszty... Tak było z NSHex, tak było ze Strongholdem i 51 Stanem. Tak też jest i z Robinsonem.

Ogólnie rozgrywka jest bardzo przyjemna. Wymaga sporej ilości kombinowania i śmiało może konkurować z takimi koopami jak Ghost Stories czy Arkham Horror.

Jednak coś jest w niej takiego, że nie chcę mi się do niej wracać. Być może poprzeczka jest ustalona nieco za nisko? Gdzieś w duchu mam też wrażenie, że trochę zbyt mało zależy ode mnie jako gracza - w zalewie losowych wydarzeń nie mam szans zrealizować postawionego przede mną celu, a część zasad to wredne rzucanie kłód pod nogi - bez jakiejkolwiek fabularnej podstawy.

Jedną z najdziwniejszych rzeczy jest cała mechanika "minecraftowa" czyli robienia rzeczy z innych rzeczy. Niewiele wspólnego mają z rzeczywistością (powiązanie surowców z typem terenu chociażby - czy koniecznie linę muszę robić z traw rosnących na polanie? Nie wystarczą mi liany? Wyrzucone przez morze sieci?), jedynie bezsensownie podnoszą poziom trudności. Jak w starych 8bitowych grach, gdzie trudność gry wynikała z beznadziejnego sterowania postacią, a nie np. świetnie zaprojektowanych poziomów.

Instrukcja też pozostawia wiele do życzenia... Więc ogółem - tak sobie.


Jak dla mnie ideał :)

Podobnie jak pierwsze wydanie - Mall of Horror - gra jest genialna. Jest to jedna z niewielu pozycji, której mechanika jest idealnie sprzężona z tematyką. Drugi wyróżnik - jest to jedna z niewielu gier, gdzie gracze muszą balansować na granicy zdrady i sojuszu, by wygrać. To czyni rozgrywkę bardzo emocjonującą - ale zarazem niestrawną dla osób, które podchodzą do gry zbyt emocjonalnie.

Wreszcie - gra jest szybka i dynamiczna, zasady są proste i łatwe do przyswojenia. Jedna rozgrywka wystarczy by je w pełni opanować. Do tego bardzo ładne wydanie sprawia, że gracze w pełni mogą rozkoszować się klimatem zombie apokalipsy :)

W porównaniu z edycją poprzednią nie gramy już tym samym zestawem bohaterów - każdy gracz dysponuje kim innym. Do kosza więc musiała pójść jedna z najbardziej klimatycznych zasad tej gry - t.j. w miejscu gdzie jest blondie - 1 zombie więcej. Jednak reszta zmian sowicie wynagradza ten brak.

Do minusów zaliczyłbym jedynie:
- niezbyt przejrzyście napisaną instrukcję (same zasady są jasne i łatwe, ale instrukcja podaje je w mało przyjaznej formie. Dobra instrukcja to wciąż święty graal większości gier planszowych... :( )
- szkoda, że zamiast figurek mamy kartonowe standy


Dobry, solidny produkt

Bardzo lubię te kryształtki - w przeciwieństwie do płaskich counterków łatwo je złapać... no i mają jednak trochę więcej klimatu. Mogą być również przydatne do gier bitewnych (do Mordheima sprawdzają się świetnie jako Wyrdstone)


Nie spełnia moich oczekiwań :(

Raaaany.... Straszny badziew. Skusiła nas do zakupu jedynie niska cena, ale gra nie jest warta nawet tych 25 złotych...

Mechanika toporna. Rozgrywka nieangażująca, mozolna, żmudna. Radość z rozgrywki - żadna.

Odradzam.


Dobry, solidny produkt

Błyskawiczna, dynamiczna rozgrywka. Zasady łatwe do zrozumienia - już po pierwszej grze gra toczy się płynnie. Doszukanie się optymalnej strategii wymaga sporej ilości czasu - nawet nie jestem pewny, czy jest możliwe znalezienie drogi zapewniającej każdorazowo zwycięstwo.

Ogólnie gra świetna, ma jednak dwie cechy, które można uznać za wady - dużą losowość i ograniczoną interakcję między graczami. Przypomina tym 52 stan.


Jak dla mnie ideał :)

Savage worlds urzekają. Prostotą, elegancją, łatwością użytkowania; wreszcie - uniwersalnością. Może się mylę, ale wydaję mi się, że bardziej SW docenią doświadczeni MG, którzy dokładnie wiedzą jakich narzędzi im potrzeba do zrealizowania swoich najbardziej zwariowanych pomysłów na sesję.

Za tak niską cenę otrzymuje się naprawdę świetny produkt, który pozwoli spędzić wiele set godzin na świetnej zabawie.


Jak dla mnie ideał :)

Kostki kupiłem bardziej jako inspirację niż grę, ale i tak uważam, że jest to genialny produkt. Każdy obrazek z actions to jakaś czynność, więc dobrze dodać też kostki z podstawowego zestawu.


Jak dla mnie ideał :)

Chaos w Starym Świecie to jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) gier planszowych z jakimi do tej pory się spotkałem. Nieformalne negocjacje "nad planszą" są tu równie istotne, co rozgrywka "na planszy".

Dodatek "Rogaty Szczur" można porównać do dodatku White Moon (Ghost Stories) - całkowicie odmienia rozgrywkę, wręcz wywraca ją na drugą stronę. Dużym plusem jest też zwiększenie ilości graczy.

Polecam!


W porządku, bez rewelacji

Gra nie zachwyciła. Podobnie jak inne gry Phalanx jest bardzo prosta, bardzo dobrze nadaje się do spotkań, gdzie granie nie jest głównym gwoździem programu, a jedynie dodatkiem do filmu, rozmów, itp. - można z powodzeniem jednym okiem oglądać film, a drugim śledzić sytuację na planszy. Jak dla mnie trochę za mało główkowania.

Dość duża losowość i uzależnienie możliwych działań od kart akcji potrafi mocno ograniczyć rozgrywkę i zniechęcić do gry (np. jeśli do wygranej potrzebujemy budynków, a nie mamy żadnych kart pozwalających je budować).

Grałem tylko w trybie na 2 osoby i było za prosto i za nudno. Domyślam się, że w więcej osób chaos na planszy robi się większy i może być trochę ciekawiej, ale nie sądzę, żeby rozgrywka wciągała tak jak choćby w wysokim napięciu.

Wykonanie dość estetyczne, choć również nie powala.

Smaku dodają znane ze ŚD postaci, ale nie dla każdego jest to wystarczający powód do zakupu gry, zwłaszcza, że związek między postacią, a dostępnymi na karcie akcjami nie jest bardzo wyrazisty, nie dodaje klimatu jak np. karty w Machinie, czy nawet w Gilotynie.


Raczej słaby

Ech... No nie jest to produkt wart swojej ceny.

Obiektywnie niby dostajemy 12 kostek za 40 złotych, to daje niecałe 3,5 złotówki na kostkę - w sumie cena ok. ALE

wykonanie kostek jest takie sobie - przeciętne. Do cacuszek naszych rodzimych kostkomistrzów jest im tragicznie daleko.

Z drugiej strony - dobór rodzajów kostek woła o pomstę do nieba. Domyślam się, że założeniem było, iż jest to zestaw raczej dla graczy niż dla MG - ale oceniamy produkt w naszych realiach - a polscy gracze raczej rzadko dbają o to, by mieć własny zestaw kości (zwłąszcza niestandardowych).

Zamiast 1 niebieskiej, 1 czerwonej, 1 zielonej powinny w środku wylądować 3 czarne. (zwłaszcza, że z racji słabej jakości w pierwszych egzemplarzach core setu były dodane dodatkowe kości reckless i conservative).

Kupujcie tylko, jeśli was ciśnie. I tylko na spółkę z graczami :)


W porządku, bez rewelacji

Kostka jak kostka. Jako pomocnik do improwizowania na sesjach - spoko, może być.
Toczy się w porządku, plastik ok. Znaki czytelne. Fajny pomocnik za niską cenę.


W porządku, bez rewelacji

Klasyczna kostka do bitewniaków - nic dodać nic ująć. Cena w porządku, jakość kostek również. Na pewno tańsza alternatywa dla zestawów GW.


Dobry, solidny produkt

Świetna alternatywa dla kostek specjalnie projektowanych do niektórych systemów. Ja użyłem ich jako Fortune i Misfortune dice do WFRP 3ed. - wychodzi o niebo taniej (zwłaszcza, że w zestawach dodatkowych kości jest tylko jedna Misf i tylko dwie fort).

Wydawało mi, że kostki będą nieco mniejsze. Na szczęście większa ścianka nie utrudnia korzystania z kostek. Ważna informacja - każda ścianka jest lekko zfrezowana w środku, tworząc wgłębienie o kształcie kwadratu - jakby miejsce na naklejkę.

Ja po prostu namalowałem potrzebne symbole farbkami do figurek.


Dobry, solidny produkt

Świetna alternatywa dla kostek specjalnie projektowanych do niektórych systemów. Ja użyłem ich jako Fortune i Misfortune dice do WFRP 3ed. - wychodzi o niebo taniej (zwłaszcza, że w zestawach dodatkowych kości jest tylko jedna Misf i tylko dwie fort).

Wydawało mi, że kostki będą nieco mniejsze. Na szczęście większa ścianka nie utrudnia korzystania z kostek. Ważna informacja - każda ścianka jest lekko zfrezowana w środku, tworząc wgłębienie o kształcie kwadratu - jakby miejsce na naklejkę.

Ja po prostu namalowałem potrzebne symbole farbkami do figurek.