Łukasz

Obserwowani

3 użytkowników

Obserwujący

4 użytkowników

Dobry, solidny produkt

Kolejny Feld w mojej kolekcji. Ponownie nie zawiodłem się na mechanice gry, która wciąż wymusza więcej kolejnych rozgrywek. Każda partia denerwuje syndromem "krótkiej kołderki", ale z drugiej strony jest to motor napędzający chęć rozegrania jeszcze jednej partii (można tak grać bez końca). Brak klimatu? Cóż, chyba Feld już przyzwyczaił nas, iż w jego produkcjach temat, jako taki, nie jest kluczowym punktem rozgrywki. Mnie to pasuje, bo jeżeli ktoś naprawdę ma ochotę poczuć powiew Burgundii, to wystarczy tylko nieco popuścić wodze fantazji ;) Powtarzam jednak, że w zasadzie nie o nastrój tutaj chodzi, a o rozgrywkę jeno, a ta potrafi być wielce zacną.
Wykonanie? Hmmm... Zastanawia mnie produktywne wykorzystanie wypraski, która pochodzi chyba z zupełnie innej bajki. Początkowo cieszy - elegancka, plastikowa, ale gdy chcemy tam posegregować żetony bez woreczków strunowych to... cóż... powodzenia. Plansza bez zarzutu, jest solidnie wykonana. Początkowo kolory mogą się rozmywać i mylić, ale po dwóch partiach da się to spokojnie ogarnąć. Planszetki graczy natomiast mogłyby być wykonane z nieco grubszej tektury, bo po kilku partiach owe grubsze karteczki na pewno będą nosić piętno czasu :) Wyjściem jest zalaminowanie, ale to chyba wydawca powinien postarać się o to, by produkt był solidnie wykonany w 100%. Instrukcja dodana w rodzimym języku przez Rebela, niestety zupełnie nie spełnia swojej roli (czarno-biała, bez pierwszych i ostatnich stron? no proszę was), jeżeli do pracy nie zaprzęgniemy oryginalnej w jednym z trzech języków. No, ale grunt, że jest :)
Zamki szczerze polecam, zarówno graczom wytrawnym, jak i tym, którzy dopiero zachłysnęli się bakcylem móżdżenia nad planszą, miast chłonąć telewizyjną papkę.


Dobry, solidny produkt

Moje pierwsze spotkanie z Feld'em to właśnie Trajan. Gra z bardzo prostymi zasadami, ale z wieloma decyzjami. Gwarantuję, że połowy planów nie uda się urzeczywistnić podczas gry. Mnóstwo decyzji i jeszcze więcej dróg do zwycięstwa. Punkty lecą do nas, jak oszalałe wartkim strumieniem ;) Dużo móżdżenia: wysłać robotników, legionistów, czy może zdobyć przewagę w senacie sprawia, że mózg niejednokrotnie puści parę uszami. Co do klimatu, to cząstkowe zalążki można znaleźć, ale przecież nie o to w grze tego kalibru chodzi bądź, co bądź. Z pewnością Trajan to jeden z moich faworytów ostatnimi czasy.

Niestety ocena jest zaniżona przez wpadkę producenta. Jeden znacznik robotników/legionistów w procesie produkcji gry został w połowie obcięty, więc gracz czerowny gra ułamkami :( Pomimo błyskawicznego odzewu Rebela w związku z powyższym felerem (zobaczymy, z jakim skutkiem) niesmak niestety pozostaje.


W porządku, bez rewelacji

Do zakupu przymierzałem się dosyć długo, bo wciąż znajdowały się tytuły "bardziej potrzebne". W końcu jednak zaparłem się i w ten oto sposób blisko dwieście kart trafiło pod moją strzechę.
Wykonanie kart nie pozostawia nic do życzenia - kolorowe, zabawne i po prostu miodne - nic tylko cieszyć oko. Wspominałem, że karty są GRRRUBE? Pod względem jakości materiału taki przykładowo FFG powinien się ostro zaczerwienić ze wstydu. Wadą jest brak jakiejkolwiek organizacji kart w pudełku - wszystko lata i rozwala się na wszystkie strony (gumka recepturka obowiązkowy gadżet). Instrukcja kolorowa i czytelna, ale pomimo swojej prostoty i tak będzie nam towarzyszyć podczas pierwszej partii. Nawiasem rzecz biorąc, nie wyobrażam sobie tłumaczenia zasad tej gry, komuś, kto w życiu o niej nie słyszał. Chyba najprościej byłoby pokazać cały mechanizm podczas rozgrywki. Czy polecam? Hmmm... Chyba spodziewałem się czegoś nieco większego kalibru, ot taka sobie karcianeczka. Z pewnością warto sprawdzić, bowiem moja ocena to jedynie moje odczucia.


Wykonanie jest świetne - drewniane pudełko z eleganckim i praktycznym schowkiem na piony. Wnętrze pudełka, jak i spody pionów wyłożone materiałem, wykluczającym rysowanie planszy. No i najważniejsze - zapach lakierowanego drewna... mmm... aż wracają czasy dzieciństwa ;)
P.S.
Wydanie wbrew informacji podanej przez Rebel jest niemieckie.


Dobry, solidny produkt

Moloch i to ciężki - tak w skrócie określiłbym Robinsona. Pudło jest ciężkie, po brzegi wypełnione dobrami wszelakimi. Prawie wszystko solidnie wykonane. Dlaczego prawie? Cóż: część drewnianych znaczników wygląda, jakby była zrobiona z odpadów (kilka jest nieco poszczerbionych), kilka kart z talii pomysłów nie zostało do końca przyciętych (wszystkie rogi elegancko okrągłe, poza jednym "skwadraciałym" - w koszulkach nie frustruje już tak bardzo, ale niesmak i tak pozostaje, zwłaszcza w tej cenie).
Rozgrywka jest przecudnie TRUDNA. Nie w sensie zasad, a rozgrywki właśnie. Pierwszy (ponoć najłatwiejszy) scenariusz z wypiekami na twarzy i ostatnim tchem udało się przejść dopiero za trzecim razem. Ta gra naprawdę chce nas zniszczyć swoimi reakcjami na nasze poczynania. Bezustannie czujemy się zaszczuci, wciąż czegoś brakuje w naszych zapasach, bez przerwy dokonujemy trudnych wyborów pomiędzy tzw. mniejszym złem. Pełna kooperacja i myślenie do przodu obowiązkowe.
Podsumowując, grę polecam każdemu, kto szuka prawdziwego wyzwania, kogo ciągłe porażki nie frustrują, a nakręcają jeszcze bardziej. Nie polecam gry "świeżym głowom" na poletku planszówek - mogą się zdrowo zrazić, chociaż z drugiej strony... mogą wsiąknąć na dobre. Robinson to na pewno pozycja warta spróbowania. Ahoj ;)
P.S.
Pamiętajcie, że gra jest MEGA regrywalna, żadna partia nie będzie taka sama - za sprawą licznych zmian w taliach kart, których jest prawdziwe zatrzęsienie, a to i tak nie wszystkie opcje.


Dagna

Liczba recenzji: 79

xjonc

Liczba recenzji: 7

Vonski1985

Liczba recenzji: 4

Stduch

Liczba recenzji: 7

Vonski1985

Liczba recenzji: 4

xjonc

Liczba recenzji: 7

Dagna

Liczba recenzji: 79