Kanty57 - recenzje

Gra z kategorii "gateway drug". Świetna do pokazania osobom nieobeznanych z planszówkami, że istnieje na świecie coś innego niż chińczyk i monopoly.

Zasady każdy laik przyswoi sobie w 5 minut, po czym wsiąknie na długie godziny.

Problemem gry (przynajmniej dla mnie), jest absolutny brak klimatu. Równie dobrze rysunki dałoby się zastąpić, nie wiem, statkami kosmicznymi, nie zrobiłoby to żadnej różnicy. Gusta i guściki:)


GW znowu rusza na szerokie wody "specialist games", tym razem w wykonaniu co-op.

Zasady banalne do opanowania, dość duża losowość - grę możnaby nazwać uboższym kuzynem Space Hulka. Jest tu o wiele mniej rzeczy, o które trzeba dbać w danym momencie (a jeszcze lepiej jest przy komplecie graczy, gdzie każdy ma 1 postać do dyspozycji), co z pewnością skłoni graczy z mniejszym stażem do spróbowania sił. Istnieje jednakże duże prawdopodobieństwo, że po paru partiach się znudzi.

A wady? Niestety jest parę. Po pierwsze, karty - GW stwierdziło, że wyda je w dziwacznym formacie nie pasującym do większości koszulek. Ech, żeby chociaż były dobrej jakości....a nie są.

Punkt drugi - figurki. Po dobrobycie dostepnym w pudełku Space Hulka oczekiwania były wysokie i, niestety, nie zostały spełnione. Nie mówię, assassini oraz Chaos Lord są naprawdę świetni, ale cała reszta to zwykłe figurki kultystów i CSM wzięte prosto z tabletopa, w statycznych pozach prezentujące się co najmniej biednie w porównaniu do głównych bohaterów.

I punkt trzeci - cena. 300 PLN, GW? Really? Za 2/3 zawartości Space Hulka? Wystarczy dopłacić 30 złotych i ma się za to Imperial Assault z nieporównywalnie większą regrywalnością.

Dlatego też 3/5, chyba że ktoś cierpi na nadmiar gotówki.


Świetna sprawa. Gra banalna do nauki (z pewnością łatwiejsza od Podboju i Netrunnera), śliczna, dająca oczywiście mnogość opcji - a im więcej dodatków, tym dalej w las. Naprawdę warto rozegrać chociaż jedną partię.....potem już z górki:)


Dobry, solidny produkt

Fajny pomysł - nadaje się zarówno jako samodzielna gra, jak i rozszerzenie części pierwszej.

Nowa mechanika potrafi napsuć sporo krwi dla przeciwnika (zawsze wskazane:)), poza tym niewiele się zmieniło. Nadal jest to zdradliwa gra, z zewnątrz banalna, po zagraniu odsłaniająca multum opcji i zagrań. Polecam!


Dobry, solidny produkt

Grasz w podbój? Kupisz! Nie grasz? Nie kupisz:)

A tak na serio....dodatkowych kart nigdy za wiele, aczkolwiek z liderem Gwardii się nie postarali. IMO nadal wygrywa lider z podstawki.


Dobry, solidny produkt

Basilisk dla Gwardii, czy trzeba mówić więcej? Jak to bywa w LCG, dodatek obowiązkowy, jeśli gra się "na poważnie".


Dobry, solidny produkt

Po wprowadzeniu scumów Z-95 zabłysnął i jest świetnym fillerem do uzupełnienia eskadry bądź podstawą do zrobienia szumowinowego swarmu.

Nadaje się także do rebelianckich rozpisek bazujących na dużych statkach, tj. Fat Han, SuperDash i tym podobne, Zawsze znajdzię się miejsce, żeby wcisnąć jeden albo dwa do eskadry.


Świetny klimat, naprawdę da sie wczuć w osaczoną grupkę ludzi, dla których nie ma nadziei. Gra sprawdza się nawet dla dwóch graczy (polecam wtedy house rules "Prisoners dilemma" dostępne w sieci, urozmaicają rozgrywkę). I byłaby piąteczka, gdyby nie karty rozdroży - w teorii clou programu, mechanika odróżniająca "Zimę" od innych gier planszowych, w praktyce obłożone tyloma ograniczeniami, że rzadko kiedy wchodzą w grę.

Ale tak czy inaczej, naprawdę godna polecenia gra, co widac też po jej wynikach sprzedaży w Polsce:)


Grę można ocenić dwojako - z perspektywy gracza i z perspektywy właściciela.

Z perspektywy gracza - świetna sprawa, najlepsza kooperacyjna karcianka na rynku i basta. masa kart, scenariuszy, możliwości, wysoki poziom trudności.....a jak już się znudzą podstawowe zasady, zawsze można wprowadzić gracza-obcego i ukryte scneariusze. Naprawdę super. I do tego oczywiście KLIMAT wylewający się z każdej karty i genialnej maty. I za to wszystko należałaby się piątka.

Ale się nie należy, bo została nam się perspektywa posiadacza - i tu już nie jest tak różowo. Nie wiem, co za geniusz wpadł na pomysł wrzucenia nieposegregowanych sześciuset kart do pudełka, ale należy mu się nagroda Darwina. Posegregowanie tego i podzielenie na paręnaście (!) talii jest pracą godną Syzyfa - i wypada się pomodlić, żeby wszystkie karty były w pudełku, bo dość często się zdarza, że brakuje niektórych wzorów i muszą być dosłane. Nie wspominając też o kartach wymagających bezwględnego zakoszulkowania, jako że po 4 grach wyglądają, jakby były używane przez 3 lata. Naprawdę, w grze za 260 PLN?

I dlatego też gra dostaje ode mnie 3,5/5.


Dobry, solidny produkt

Zło w czystej postaci. Gra, która nawet nie ukrywa, że cię nienawidzi. Apka zrobi wszystko, żeby rozgrywka zakończyła się na pocie, łzach i nienawiści do świata. Mówiąc krótko - przegraliśmy...samouczek.

A niby zasady banalne, a niby działania szybko lecą, a niby wszystko proste do ogarnięcia....ha! W momencie, kiedy w jednej rundzie dostaniecie 4 karty kryzysów cały misterny plan w łeb strzeli!

Innymi słowy, polecam, emocje są naprawdę duże i frajdy co niemiara. Aczkolwiek tu małe addendum - gra sprawdza się przy minimum 3 graczach, a najlepiej przy czterech. Dla 1 bądź 2 graczy właściwie nie ma sensu jej rozkładać.


Jak dla mnie ideał :)

Oj, Battletech, Battletech.....zabawka z dzieciństwa, kiedy to małym szkrabem będąc, dostałem w prezencie starą edycję wydawnictwa Encore za zadziwiająco wysoką jak na tamte czasy cenę (bodajże 50 złotych! To były czasy....). W związku z tym Introductory Box Set został zakupiony bardziej z sentymentu niż jakiejkolwiek chęci grania.

Co zastajemy w pudełku? Za tą cenę - WSZYSTKO:) 26 figurek niezgorszej jakości - nowa edycja znacznie je poprawiła, pełno rulebooków, dwie zaprawdę porządne plansze.....aż dziw, jak to wszystko zmieściło się do środka. GW mógłby się uczyć.

Oczywiście ciężko znaleźć obecnie graczy chcących przebić się przez, jakby nie patrzeć, straszliwie skomplikowany system (przynajmniej w porównaniu do obecnie rządzących gier), ale jeśli już kogoś przekonacie, możecie sprzedać wszystko inne ze swojej kolekcji, bo czasu już nie starczy. W końcu BT ma paktycznie niezmienione zasady od przeszło 30 lat, a to coś znaczy.


Dobry, solidny produkt

Bardzo fajna mata o doskonałej powierzchni, na której mamy 100-procentową pewność, że karty nie będą się ślizgać.

Minusik oberwała ode mnie za brak oznaczeń androidowych (tj. gdzie położyć serwer, gdzie wirusy etc....), wynika to jednak pewnie z chęci FFG do tworzenia mat uniwersalnych.


W porządku, bez rewelacji

No i skusiłem się. Niestety nie zanosi się, aby transportowiec kiedykolwiek wylądował w grze, chyba że jako objective....

Na szczęście obecny w zestawie X-Wing z Wesem jansonem ratuje sytuację (mimo wykluczenia X-ów z obecnej mety), choćby ze względu na malowanie o wiele lepszej jakości niż poprzednie wersje.


Jak dla mnie ideał :)

Dodatek obowiązkowy, wreszcie pozwala na porządną negatywną interakcję - a nie oszukujmy się, każdy to lubi:)

Czy to używanie heretyckich zasobów, czy też granie Chaosem, gra nabrała rumieńców i niebezpiecznie zbliżyła się do zdetronizowania Talismana. Czas pokaże, co przyniesie Halls of Terra, jednak patrząc na Nemesis, raczej nie ma się czego obawiać.

P.S. Mały minusik za cenę. Trochę dużo.


Jak dla mnie ideał :)

Po "Zaczarowanym królestwie" kolejny świetny dodatek, tym razem dający nawet kostkę (yay!).

Umówmy się - skoro ktoś gra w "Pory roku", dodatek na pewno zakupi:)


Jak dla mnie ideał :)

Dodatek obowiązkowy, dodający nową mechanikę i masę kart.


Jak dla mnie ideał :)

Najprzyjemniejsze grafiki na rynku, świetna wypraska i rozgrywka przyjazna dla początkujących, ale rozwijająca swoje skrzydła przy lepszym poznaniu zasad i kombosów. Polecam!


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobre koszulki za śmieszną cenę. Polecam.


Dobry, solidny produkt

Przydatne znaczniki, dobra alternatywa do szklanych counterów. Na plus cena i ilość, na minus ciut niechlujne wykonanie.


Dobry, solidny produkt

Zakupiony do uporządkowania chaosu w netrunnerze (jeden nie wystarczył...). Bardzo dobry segregator, w jednej koszulce spokojnie pomieszczą się 3 karty.