Michał

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

3 użytkowników

Dobry, solidny produkt

Tylu ludzi poleca Pathfindera jako 'jedyny słuszny DnD'.

Osobiście uwielbiam wersję 4, ze względu na przejrzystość i prostotę, oraz całkiem niezłe zbilansowanie gry - a Pathfinder właśnie to proponuje. A jak to jest w praktyce?

Pierwsze wrażenie: olbrzymi podręcznik, nastraszenie niesfornego gracza rzuceniem księgą zasad robi się groźbą karalną :)

W środku - całkiem nieźle ułożony jednolity zestaw zasad znanych z DND3.5, z poprawionymi zasadami, ale nie aż tak bardzo zmieniony żeby nie było czuć 'starego systemu'. Wręcz przeciwnie - większość zasad jest kompatybilna ze starymi przygodami, co znacznie ułatwia grę.

Dodatkowo: naprawdę niezła (na spójnym poziomie) oprawa graficzna.

A wrażenia z gry? - nizełe, chociaż wciąż jest to produkt dla zaawansowanych graczy. Gracze 'casualowi' lepiej czują się z zasadami 4E, chociażby jesli chodzi o same zasady ruchu.

Gracze którzy dopiero zaczynają (first timers :)) w ogóle nie powinni widzieć tego podręcznika bo działa jak niezły straszak. "Ta wielka encyklopedia to jest opis zasad? To może lepiej zagramy w bierki?..."


Jak dla mnie ideał :)

Tiles'ów Nigdy Za Wiele - to moje motto :)

Niestety, jest to *ZNOWU* kolejny zestaw 'mini', nie posiadający pudełka. Nie mogę się doczekać aż pojawi się jakiś zestaw z większą ilością tilesów oraz pudełkiem - bo bez tego ciężko jest je przechowywać.

Zaczyna brakować mi miejsca na tilesy.... no i brakuje też jakiegoś dobrego pomysłu na wyszukiwanie tilesów, bo przy ich dużej ilości zaczyna to przypominać klocki lego :)


Jak dla mnie ideał :)

Świetny produkt jeśli ktoś ma ochotę całkiem poprawnie pocieniować figurkę bez większego wysiłku i bez spędzania godzin z pędzelkiem.

Mój sposób użycia: figurkę należy najpierw pomalować podkładem, potem położyć kolory (bez cieniowania o 1-2 tony jaśniejsze niż oczekiwany rezultat), a potem trzeba PĘDZLEM nałożyć quickshade na całą figurkę (może za wyjątkiem podstawki :)). Metody 'maczania' nie polecam - jest brudna (trzeba jakoś strząsnąć nadmiar), marnuje mnóstwo quickshade i ciężko uniknąć pozostawienia zbyt dużej ilości cienia w zagłębieniach - co może zrujnować figurkę.

Pędzelek można potem spokojnie wymyć w specjalnym rozpuszczalniku do czyszczenia pędzli który można dostać w każdym supermarkecie :)

Figurka musi schnąć 24h (minimum) i świeci się jak... no bardzo się świeci. Koniecznie trzeba potem figurkę pomalować anti-shine (albo popsikać, tylko należy pamiętać że matujące spraje potrafią popsuć figurkę jeśli jest za zimno, za wilgotno itd.)

Potem zostaje już tylko dołożenie rozjaśnień jeśli trzeba, zmajstrowanie podstawki i gotowe.

Rezultat na pewno nie nadaje się na konkurs czy wystawę, ale jeśli ktoś ma dwie armie figurek do pomalowania aby po prostu pograć ze znajomymi - ten produkt jest niezastąpiony.


Jak dla mnie ideał :)

Kupiłem ten zestaw po wielu bojach z farbkami Citadel (drogich...) i spotkała mnie bardzo miła niespodzianka:

Po pierwsze: w zestawie mam komplet wszystkich farb i tuszy oraz jednych z lepszych metalików jakie widziałem. Tusze są świetnie dobrane, Dark Tone na przykład znacznie tańsza wersja Badab Black (12ml za 9,95 vs 18ml za 8,95)

Po drugie: do zestawu dołączony jest komplet naprawdę niezłych pędzli

Po trzecie: w zestawie znajduje się przewodnik będący instrukcją malowania, oraz sposób użycia jednego z fajniejszych produktów Army Painter'a - Quickshade - dającym całkiem dobre wyniki w ekspresowym tempie.

Farbki świetnie kryją, odpowiadają dokładnie kolorom podkładów w sprayu (które niestety trzeba dokupić osobno :)) i mieszają się znacznie lepiej niż produkty Citadela.

Dodatkowo - plus za butelki z dozownikiem, dzięki czemu farbki nie wysychają, a dodatkowo znacznie łatwiej można mieszać kolory w powtarzalny sposób - np. różowy to 2 krople białego, 1 kropla purpurowego i jedna kropla czerwonego.

Ogólnie - jak ktoś zaczyna zabawę z malowaniem albo szuka 'konkretnego i kompletnego rozwiązania' - polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Posiadam już całkiem sporą kolekcję przygód do 4 edycji DnD, ale ta jest wyjątkowa i inna niż wszystkie.

Po pierwsze: nie ma formy dwóch książeczek z mapkami i 'całe spotkanie na 1-2 strony'. Jest to przygoda w 'starym dobrym stylu z lat 80'tych' - masa lokacji i skomplikowana mapa.

Po drugie: jest MNÓSTWO okazji do odgrywania ról. Praktycznie każde spotkanie ma specjalne uwagi dotyczące zachowań postaci, a także sporo spotkań w ogóle ma typ 'roleplaying encounter'

Po trzecie: świetna zawartość - w podziemiach można napotkać naprawdę na wiele różnych rzeczy.

Jeśli ktoś kiedyś grał w stare DnD, a potrzebuje dobrych przygód dla graczy z poziomów 1-5, to akurat ta pozycja będzie murowanym strzałem w dziesiątkę.


PlaySnake

Liczba recenzji: 22

Soulkirou

Liczba recenzji: 11

Xorg

Liczba recenzji: 44