Artonius - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Grałem na dwie, trzy i cztery osoby. W każdym przypadku duch rywalizacji jest silny. Losowość jest niewielka. Zasady proste. Podoba mi się różnorodność rojów (armii :D ) trochę wymusza to styl gry i taktykę. Nie ma silniejszych, czy jednostronnie dominujących. Przetrwają lepiej dostosowani. Gra wciąga i pobudza strategiczne myślenie. Skłania też do zawiązywania krótkotrwałych sojuszy przeciwko graczowi, któremu za dobrze idzie (w wariancie wieloosobowym). Później do wbicia sobie nawzajem żuwaczek w odwłoki. Polecam.


Raczej słaby

Dosyć dziwna gra. Raczej mało ekscytująca. Spodziewałem się czegoś lepszego. Przy dłuższej grze robi się nawet trochę męcząca. Raczej nie polecam.


Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra. Duża ilość kombinacji raz i zdolności. Proste zasady. Przyjemne grafiki. Warianty na różną ilość osób. Gra, którą naprawdę warto mieć.


Dobry, solidny produkt

Dobra gra na luźne i bardzo nieformalne spotkanie w gronie znajomych. Humor kart jest absurdalny, czarny, chamski też, ogólnie dobry. Można się naprawdę pośmiać z wielu kombinacji.


Jak dla mnie ideał :)

Świetne. Zachwycająco proste i zabawne. Grafiki są bardzo ładne. Ilość i różnorodność kart budowli, robotników, narzędzi i nawet niewolników pozwala na obieranie różnych taktyk gry, co daje dużo frajdy. Gra wciąga i chce się do niej wracać. Kompaktowe i metalowe pudełko pozwala zabrać budowniczych wszędzie. Polecam.


Jak dla mnie ideał :)

Genialna. Trudna. Dość skomplikowana na początku. Tak mogę w skrócie powiedzieć o Samurajach. Przy pierwszym rozegraniu w pięć osób zgubiliśmy się w zasadach. (mimo to wciągnęliśmy się na dobre 5 godzin) Ale potem już dość łatwo je zapamiętać. Gra wymaga dobrego dobrania taktyki i nawet miejsc siedzenia graczy z konkretnymi postaciami. (to znaczy, jeśli chcemy grać skutecznie i mieć szansę wygrać). Gra jest dość wymagająca, ale sprawia dużo satysfakcji.


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobry pojedynek ekonomiczny. Graficzna oprawa jest bez zarzutu. Po prostu kosmos! Zmienność i losowanie planet różnicuje rozgrywki co jest dużym plusem. Liczniki punktów informują jednocześnie o walucie gry. Mechanika ruchu (programowanie) bardzo mi się spodobała. Gra wymaga sporo planowania. Pojawia się też trochę negatywnej interakcji. To dodaje grze emocji.


W porządku, bez rewelacji

To jest niewielkie. (ale było w promocji :D ) Ciekawa gierka dla dwóch do rozgrzania się przed czymś większym, albo do poczekalni. Element logiczny jest dobry i sprawia trochę satysfakcji. Może się przydać w miejscach, gdzie trudno zagrać w większą planszówkę.


Jak dla mnie ideał :)

Gra jest naprawdę bardzo dobra. Po szybkim tłumaczeniu zasad łatwo się przyjęła w rodzinie. Rozgrywka bardzo przyjemna, przerywana salwami śmiechu przy stole. Szeryf z Nottingham wywołuje dobry humor. Co mnie zdziwiło i długo z tego powodu sprawdzałem instrukcję, w grze nie ma sytuacji dobierania pieniędzy z banku. Grafiki na kartach są ładne i klimatyczne. Szczerze polecam Szeryfa.


Jak dla mnie ideał :)

Wspaniała karcianka. Wciągająca i dość różnorodna. W rozgrywce wybiera się dwie z sześciu talii krain i jedną z jedenastu (albo dwunastu) wiosek, co daje nam sporą ilość kombinacji. Grafiki na kartach są bardzo dobrze wykonane. Ładne i klimatyczne. Można by się trochę przyczepić do powtarzalności kart. W każdej talii są 3 rodzaje przedmiotów, 4 zaklęcia, 2 rodzaje wrogów i 1 smok. Ale każda karta ma inny, humorystyczny podpis, więc każda jest inna. ( np. Czarny rycerz "Umarłeś. Wróć do ostatniego ogniska"


Dobry, solidny produkt

O tej grze można powiedzieć, że jest fajna i działa. Od mechanicznego punktu widzenia to lekkie połączenie monopoly z elementami talismanu. Ale do tego trzeba dodać ogromną ilość całkiem dobrego humoru i parodii. Gra ma nawet bogate tło fabularne. (jest legenda na wstępie i wszystkie postacie są opisane) Ciekawe rozwiązane są spotkania graczy na planszy. To jest dobra gra do alkoholu. Ale alkohol nie jest dobry do tej gry. Można po prostu nie dać rady jej skończyć.


Jak dla mnie ideał :)

Mistrzostwo! Podobnie jak edycja czerwona, zapewnia solidną dawkę groteski i dobrego humoru. Bycie goblinem jeszcze nigdy nie dawało tyle frajdy. Pozycja Mrocznego Władcy, też jest satysfakcjonująca. Doradzam, żeby mieć przed sobą zasady rzucania złowrogiego spojrzenia. To może usprawnić rozgrywkę. Dla większej ilości osób doradzam łączenie z edycją czerwoną.


Jak dla mnie ideał :)

Genialna karcianka. Bardzo podoba mi się ten groteskowy klimat i humor. Grafiki są świetne. Sama rozgrywka jest niezwykle intuicyjna. Zdarza się niekiedy moment chaosu, na przykład, gdy nie ma już stosu kart akcji, a wszystkie karty są rozrzucone na stole. Za pierwszym razem, od udawania goblinów zachrypłem i na moment straciłem głos. Warto było. Przy tej grze jest naprawdę mnóstwo śmiechu, a gracze mogą odkryć niezbadane jeszcze odmęty swojej fantazji. Dla większej ilości osób polecam połączyć z edycją zieloną, gdyż kart akcji nie jest wiele i mogą się szybko skończyć.


Jak dla mnie ideał :)

Dodatek jest świetny. Obrazki wyglądają dobrze i dają nam sporo możliwości. Pomagają wprowadzić odrobinę grozy do opowieści, albo zrobić z niej farsę o zombiakach.


Dobry, solidny produkt

Dobrze zrobione kostki, nie oszukują. Ładne, klimatyczne grafiki. Urozmaicają rozgrywkę. Wprowadzają opowieść w te prehistoryczne realia. Czasem zabawnie jest opowiedzieć o brontozaurze, który wynajdzie wulkanizację.


Jak dla mnie ideał :)

Spodobało mi się. Gra jest fajna. Prościutkie zasady. Ładne grafiki na kartach i te smaczki z Gry o Tron... Mamy wagon z żelaznym tronem, wagony w barwach wielkich rodów. Coś w sam raz dla fana GoT.


Dobry, solidny produkt

Ciekawa gra, szybka, prosta i przyjemna. Mi osobiście grafiki się podobają (gusta każdy ma swoje). Najlepiej gra się w pięć osób. Wtedy dzieje się zdecydowanie najwięcej. Przy grze dwuosobowej może w ogóle nie dojść do konfrontacji armii graczy. Brak losowości to wielki plus. Ilość ras do rozegrania to kolejny. Moim zdaniem warto mieć Małe Epickie Królestwa.


Jak dla mnie ideał :)

Wspaniała gra o świetnej oprawie graficznej. Szczegółowe obrazki na kartach. Większość opatrzona humorystycznym tekstem. Rozgrywka już po opanowaniu zasad jest płynna i bardzo przyjemna. Trzy rodzaje lokacji do rozgrywania i dwie rasy dają sporą różnorodność partii. Mieliśmy mały problem z określeniem co robić, kiedy należy pobrać nagrodę +5/+4 w zasobach... Instrukcja nie mówi. Uznaliśmy, że 4 oznacza zakryty sprzęt z talii ekwipunku, bo właśnie tyle wynosi koszt takiego zakupu. Może się zdarzyć, że ktoś zachomikuje bardzo dużo kart ekwipunku, kiedy gra się tą samą frakcją. Doradzam, żeby zawsze równomiernie dzielić się na graczy ludzi i mutantów, wtedy unikniemy trudnych braków w sprzęcie. Polecam każdemu, komu nieobcy jest klimat postapokalipsy.


Jak dla mnie ideał :)

Niby tylko te kilkanaście kart... Jednakże! Gra jest świetna. Lekka i przyjemna. Nam dała sporo okazji do śmiechu, zwłaszcza gdy przez bezmyślność samemu pozwoliłem się wyrzucić z rundy. Najciekawsze jest to, że taka prosta, mała gra, ma rozpisane tło fabularne oraz krótkie opisy postaci z kart. Polecam.


Jak dla mnie ideał :)

Przewspaniałe kostki. Mają przy liczbach wypisane sv (siverty), oznaczające dawkę przyjętego promieniowania. Niby tylko postapokaliptyczny smaczek, ale podczas grania w Afterbomb Madness działa na wyobraźnię. Polecam serdecznie wszystkim wielbicielom pustkowi.