piatek_z_planszowka - recenzje
Dobry, solidny produkt
Mem z definicji to połączenie grafiki i tekstu, będące humorystycznym komentarzem do bieżących wydarzeń, prezentacją poglądów czy emocji.
W tej grze to właśnie Wy będziecie tworzyć te najśmieszniejsze!
W pudełku gry "Memy" znajdują się karty ze zdjęciami oraz karty z tekstem.
Jeden z graczy odsłania zdjęcie, a pozostali gracze dopasowują najzabawniejszy tekst ze swoich kart. O tym, kto wygrał tę rundę decyduje osoba odsłaniająca zdjęcie. W kolejnej turze, kartę ze zdjęciem odsłania następny gracz.
Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji zagrać w tę grę to uwierzcie na słowo, że istnieje prawdopodobieństwo posikania/popłakania się ze śmiechu 🤣
Gra jest z kategorii imprezowych, zawiera również niecenzuralne słownictwo, więc nie jest przeznaczona dla dzieci (a na pewno nie dla tych najmłodszych).
Na kartach tekst znajduje się w języku polskim oraz angielskim, więc możecie grać w nią również ze swoimi zagranicznymi przyjaciółmi 😁
Na rynku ukazały się już dwie części "Memów", możecie grać w nie pojedynczo albo połączyć ze sobą i mieć jeszcze więcej możliwości.
Gwarantowana kupa śmiechu, a śmiech to gwarancja dobrej zabawy.
I najlepsze jest to, że możecie w nią grać naprawdę w dużą ilość osób 👥👥
Dobry, solidny produkt
𝑺𝑬𝑻
Ta gra karciana to niezła gratka dla myślicieli 🤔
Tak naprawdę na początku miałyśmy problem ze zrozumieniem jej zasad 🙈 Ale jak już skumałyśmy o co chodzi to na zmianę przekrzykiwałyśmy się Set! Set! Set! I tak raz za razem.
Na stole wyłożonych jest 12 kart obrazkiem ku górze. Nie ma pierwszego gracza, wszyscy grają równocześnie, kto pierwszy ten lepszy.
Wygrywa osoba, która znajdzie i tym samym zbierze najwięcej setów.
Gdy stos kart dobierania się skończy, kończy się również gra.
Zastanawiacie się, co to jest ten SET?
Set to trzy karty, które muszą spełniać 4 warunki:
🔺 muszą mieć takie same lub całkowicie różne kształty
🔺 muszą mieć taki sam lub całkowicie różne kolor
🔺 muszą mieć takie samo lub całkowicie różne wypełnienie
🔺 muszą mieć taką samą lub całkowicie różną liczbę
Tutaj naprawdę trzeba szybko myśleć i być spostrzegawczym. Fajna gra, małych rozmiarów, którą można zabrać ze sobą wszędzie. Potrzeba tylko kawałka miejsca do rozłożenia kart.
"Ten Set jest spoko, ale ryje banię 🤯" ~𝓜𝓪𝓰𝓭𝓪
"Ja jestem w tym mistrzynią, ale czasami trzeba pomyśleć nad kilka minut, żeby coś zauważyć" ~𝓜𝓸𝓷𝓲𝓴𝓪
Dobry, solidny produkt
𝑨𝑳𝑬 𝑲𝑶𝑪𝑰𝑶Ł
Wytężcie wzrok, załóżcie okulary, bo w tej grze liczy się szybkość i dobra obserwacja 👀
Mowa tu o grze "Ale Kocioł!"
Dąż do tego by zostać prawdziwym mistrzem eliksirów ⚗️🧪
W każdym schowku na początku gry LOSOWO umieszczacie 10 żetonów składników, po czym schowek zamykacie.
Każdy z graczy otrzymuje jedną kartę plecaka, w której będzie zbierał uwarzone eliksiry.
Jedna z osób biorących udział w grze zostaje aktywnym graczem i otrzymuje magiczną różdżkę.
Każdy z graczy dobiera od 2 do 5 kart składników, deklarując o tym głośno pozostałym.
W swojej turze można wykonać jedną z dwóch akcji:
🔺przeszukanie jednego ze schowków
🔺uwarzenie eliksiru
W schowku możesz mieszać, jak długo Ci się podoba jednak uważaj, bo pozostali gracze mogą podglądać, co się w nich kryje i dzięki temu szybciej zapełnić swój plecak 🎒
Jak możecie się domyślić, gra kończy się w momencie zapełnienia wszystkich miejsc w plecaku przez któregoś z graczy.
Poznałyśmy tę grę już na "Planszówkach w Spodku" i widziałyśmy, ile radości dawała graczom przy tym stoliku 😁
Później wielokrotnie grałyśmy w nią w różnym towarzystwie już w domu i też się wszyscy dobrze bawili... No może oprócz jednej osoby, nie będę wskazywać placem Pani Kasiu 🤫😛
Jest to gra o naprawdę banalnie prostych zasadach. Dobrze się bawią przy niej dzieci, ale i dużo frajdy sprawia dorosłym. Jeśli szukacie jakieś naprawdę lekkiej gry to ta jest idealna. A przy okazji możecie rozruszać swoje szare komórki 🧠 i poćwiczyć pamięć.
Jak dla mnie ideał :)
𝑯𝑨𝑳𝑳𝑰 𝑮𝑨𝑳𝑳𝑰 𝑻𝑾𝑰𝑺𝑻
Licz! 🧮
Dzwoń! 🔔
Bądź najszybszy! ⚡
"Halli Galli Twist" to zdecydowanie bardziej hardcorowa wersja zwykłej Halli Galli.
Zasady gry są banalnie proste!
Rozdajemy wszystkie karty graczom. Na środku kładziemy dzwonek, tak, aby każdy z graczy miał go w zasięgu ręki.
Gracze trzymają karty przed sobą, zakryte.
Rozpoczynamy grę! 🏁
Gracze po kolei odkrywają po jednej karcie... Uwaga! Gdy na stole pojawi się 5 symboli tego samego rodzaju lub 5 symboli w tym samym kolorze... Kto pierwszy ten lepszy!
Pierwszy gracz, który uderzy w dzwonek zgarnia wszystkie karty. Wygrywa ten, który ma ich najwięcej.
Ale jednak, gdy gracz się pomyli, oddaje pozostałym graczom po jednej karcie ze swojej puli.
Tutaj liczy się spostrzegawczość i refleks!
Świetna zabawa w gronie znajomych, mnóstwo śmiechu i spora nutka rywalizacji.
Musimy przyznać, że na początku myślałyśmy, że dzwonek nie wytrzyma jednej rozgrywki (grałyśmy w gronie dorosłych, a Ci to jednak mają uderzenie 😅), ale bez obaw, wytrzymał jedną, drugą, trzecią i kolejną rundę 😁
Jest to dla nas super zabawa, idealna pomiędzy cięższymi grami.
Polecamy, sprawdźcie sami koniecznie!
Jak dla mnie ideał :)
"Ziemia jest przeludniona. Kolonizacja Marsa jak zwykle wydaje się możliwa do przeprowadzenia... ale dopiero za kilkadziesiąt lat.
Tylko jedna droga pozostała otwarta dla ekspansji ludzkości: świat pod powierzchnią morza."
Mowa tutaj oczywiście o "Podwodnych Miastach" od Portal Games
Co znajdziemy w pudełku z grą?
🔸dwustronna plansza oraz dwustronne plansze graczy
🔸arkusze pomocy
🔸karty osobistych asystentów, punktacji końcowej, kafli akcji i znaczniki w 4. kolorach
🔸talie 1., 2. oraz 3. ery
🔸karty specjalne oraz kontrakty rządowe
🔸 kafle: metropolii, mnożników zasobów, klonowania akcji, tuneli
🔸 kopuły miast
🔸 znaczniki surowców i budynków
Naszym celem jest wybudowanie sieci podwodnych miast połączonych tunelami wraz z budynkami wokół nich (farmy, odsalarnie, laboratoria). Każdy z elementów gry na koniec daje określoną ilość punktów, dążymy do zdobycia ich, jak najwięcej.
Na początku gry układamy na stole wszystko zgodnie z daną ilością graczy biorących udział w rozgrywce.
Plansza jest dwustronna, przeznaczona dla 1-2 oraz 3-4 graczy. Strony różnią się polami akcji, które będziemy mogli wykonywać w trakcie gry. Ustalamy również kolejność graczy. Obok toru kolejności znajduje się tor federacji, który ostatnim graczom zapewnia już na samym wstępie bonusy (znaczniki układamy w odwrotnej kolejności niż na torze wskazującym pozycje graczy).
Gracze otrzymują dwustronne plansze - przy pierwszych rozgrywkach polecamy wybrać stronę z jedną gwiazdką w prawym dolnym roku (jest łatwiejsza 😉). Co również nam się podoba? Każda plansza jest inna, więc nie ma możliwości zgapiania od innego gracza 😛
Rozgrywający wybierają również kolor, którym będą grali.
Jak już wcześniej wspomniałyśmy, naszym zadaniem w grze jest budowanie na swojej planszy podwodnego świata. Gracze naprzemiennie będą rozgrywać swoje tury. Każdy wybiera w turze jedną akcję, którą będzie wykonywał (kładzie swój kafel akcji na dane miejsce) i wykłada do tego kartę z ręki, która również może zapewnić wykonanie jakiejś akcji.
Karty, które będziemy wykładać mogą mieć działanie natychmiastowe, stałe, punktowane na koniec gry, punktowanie w fazie produkcji lub może być to karta akcji, której możemy użyć tylko na odpowiednim polu akcji.
Nie zapominajmy o kartach specjalnych, które znajdują się na planszy głównej i które również możemy pozyskiwać w trakcie gry.
Cała gra trwa 3 ery. Pomiędzy erami mamy fazę produkcji i przy rozpoczęciu następnej ery zmieniamy talię kart, które będą możliwe do dobierania.
Budujemy miasta, budujemy budynki, budujemy tunele, zbieramy surowce, ulepszamy już istniejące konstrukcje, dobieramy karty - to wszystko dzieje się na polach akcji i to wszystko przynosi nam sporo punktów na koniec gry.
Jeśli wydaje Wam sie,że w trakcie przesunęliście się zaledwie o 5 punktów i jakim cudem można zdobyć ich aż 80 czy więcej? Przekonacie się na koniec, będzie liczenia, a liczenia 😁
Tak, jak surowce, główna plansza, znaczniki budynków czy same miasta są naprawdę porządnie wykonane, tak plansze graczy i arkusze pomocy trochę nas rozczarowały. Zdajemy sobie sprawę, że nie są to elementy gry, które są jakoś szczególnie podnoszone czy dotykane, ale jednak w porównaniu do reszty bardzo mocno odstają, jeśli chodzi o jakość.
Sama gra mimo prawie dwudziestrostronnicowej instrukcji nie jest trudna. Właściwie wszystko jest napisane na kartach czy pokazane na polach akcji, a arkusze pomocy rzeczywiście bardzo się przydają.
Słyszałyśmy, że gry Vladimira Suchego są typowe. Typowo Suchego. Ta gra bardzo przypadła nam do gustu, więc z chęcią poznamy jego inne gry (bo ta jest pierwszą w naszej kolekcji). "Podwodnymi Miastami" zagrywamy się prawie codziennie i nie wiemy nawet, kiedy mija nam rozgrywka.
Głównie gramy we dwie, w 4 osoby grałyśmy na razie tylko raz i musimy przyznać, że jeśli gra z nami osoba, która potrzebuje dużo główkowania, reszta może w międzyczasie rozegrać jakąś szybką karciankę bokiem 😂, bo długo czeka się na swój ruch.
Z drugiej strony nie bardzo można zaplanować swój ruch przed innymi graczami, bo mogą oni zająć pole akcji, które my chcieliśmy wykorzystać.
Uwaga spojler!
Bardzo duża ilość miast wcale nie przybliża nas do zwycięstwa 🙈
Może gra na pierwszy rzut nie przyciągnęła nas wizualnie, ale jest na pewno jedną z tych, do której bankowo będziemy wracać.
Jak dla mnie ideał :)
"Piramido" to gra , która miała swoją premierę we wrześniu br.
Jak sama nazwa wskazuje, możecie się domyślać, Waszym zadaniem będzie wybudowanie piramidy.
Pudełko zawiera:
🔸płytki domina
🔸znaczniki klejnotów
🔸karty przebudowy
🔸notes do zapisywania punktacji
Każdy z graczy otrzymuje na początku komplet 6. różnych znaczników klejnotów oraz 3 różne (dwustronne) karty przebudowy.
Tury będą wykonywane po kolei. W turze wybieramy i umieszczamy płytkę domina w swojej piramidzie. Oznaczamy blok, czyli umieszczamy jeden ze znaczników klejnotów (z tych jeszcze niewykorzystanych) na płytce z tym samym symbolem. Uzupełniamy kamieniołom (czyli płytki, które dostępne są do wyboru dla następnego gracza).
Mamy możliwość również przebudowania bloku. Do tego wykorzystujemy jedną z kart przebudowy i umieszczamy ją na nowo położonej płytce (nie może leżeć na niej znacznik klejnotu).
Naszym zadaniem będzie wybudowanie czteropoziomowej piramidy. Po ukończeniu każdego poziomu zliczamy punkty za symbole klejnotów, które ułożone są na połączonych blokach w tym samym kolorze.
Oczywiście zwycięzcą zostaje osoba, która na koniec gry zdobyła największą liczbę punktów.
Gra ma bardzo proste zasady. Jest to kolejna gra, którą poznałyśmy na Planszówkach w Spodku. Grzesiu wytłumaczył nam jej zasady dosłownie w dwie minuty, więc niech to Wam nie będzie straszne. Od tego czasu wolała do nas "kup mnie, kup mnie" i w końcu stało się 😁
Bardzo dobre wykonanie, począwszy od samego pudełka, które jest wykonane z grubego kartonu, przechodząc do drewnianych znaczników klejnotów, kończąc na płytkach, które również są porządnie wykonane i przekładane z ręki do ręki nie są w stanie szybko się zniszczyć.
Można by tu się przyczepić do tego, że karty przebudowy są cienkie i papierowe, ale położone w naszej piramidzie nie mogą zaburzać jej równowagi 😉
Swoją drogą bardzo podoba nam się pomysł z dołączeniem ich do gry. Dzięki nim mamy możliwość zdobycia więcej punktów i nawet na sam koniec wszystko w naszej rozgrywce może się pozmieniać.
Uważamy, że gra warta swojej ceny. Gracze początkujący dobrze się w niej odnajdą, ale i bardziej zaawansowani świetnie się przy niej bawią.
Jak dla mnie ideał :)
Musimy przyznać, że widząc tyle elementów w grze trochę nas przeraziła. Pierwsza nasza myśl była, że będzie ciężko to ogarnąć. Magda zasady gry obejrzała na YT i twierdziła, że to nic strasznego "przeczytaj instrukcję i gramy", a ja nie mogłam się przemóc 🙈
Jednego dnia postawiłyśmy sobie cel - gramy w "Solar City". O jeżu! Dlaczego nie zagrałyśmy w to już wcześniej, przecież instrukcja jest przejrzyście napisana, gra jest świetna i prawie od razu chciałyśmy dołączać dodatki!
"A nie mówiłam!" ~𝓜𝓪𝓰𝓭𝓪
W "Solar City" od Iuvi Games mamy za zadanie zbudować swoje miasto przyszłości!
W pudełku:
🔸plansza główna i trybu solo
🔸zasłonki gracza
🔸plansze Miasta
🔸 żetony: e-kredytów, punktów solarnych, pożyczki
🔸dwustronne kafle budynków oraz kafle obiektów publicznych
🔸znaczniki: aktywacji, wieżowców, podniebnych ogrodów, rundy
🔸karty budynków
Na początku rozgrywki każdy z graczy otrzymuje plansze miasta oraz zasłonkę w wybranych kolorze, znacznik wieżowca i podniebnego ogrodu oraz 8 znaczników aktywacji.
Ze wszystkich kart losujemy 6 kart budynków i wyciągamy kafle budynków odpowiadające im. Z nich tworzymy 3 stosy, z których będziemy dobierać budynki do stworzenia naszych miast. W zależności od ilości graczy otrzymujemy odpowiednią ilość e-kredytów oraz wykładamy kafle obiektów publicznych.
W trakcie gry, możemy wybudować wieżowiec, obiekt publiczny lub ulepszyć wieżowiec do podniebnego ogrodu. Cena tych akcji jest zależna od ilości budynków, które mamy w naszym mieście.
Po dołożeniu/udoskonaleniu budynków będziemy aktywować miasto (zaznaczając aktywowany rząd lub kolumnę zielonymi znacznikami aktywacji) 🔢🔠 Dzięki temu będziemy zdobywać e-kredyty i/lub punkty solarne.
Naszym celem jest uzbieranie największej ilości punktów solarnych. Oczywiście, ten kto ma najwięcej - wygrywa 🏆
Przede wszystkim jest to bardzo ciekawa gra, którą już po pierwszej rozgrywce umiałyśmy wytłumaczyć innym graczom. Nie potrzebujemy siedzieć z instrukcją przy stole, bo wszystkie potrzebne nam informacje są umieszczone na kartach i kaflach (notabene, bardzo dobrej jakości👌🏼).
Świetna wypraska w pudełku, dzięki czemu grę bardzo szybko się rozkłada i składa.
Do gry jest dołączony również przewodnik po świecie Solar City, gdyby ktoś chciał się bardziej zagłębić w świat solarpunka.
Jak dla mnie ideał :)
𝑻𝑹𝑨𝑪𝑲𝑺
👂🏼 SŁUCHAJ
🔎 ŚLEDŹ
📍 ZNAJDŹ
Niezwykła gra detektywistyczna "Tracks" od Wydawnictwa Muduko
Zastanawiacie się, dlaczego uznałyśmy, że jest niezwykła skoro tyle gier detektywistycznych jest na rynku?
Dźwięk. To głównie na nim będziemy się skupiać, by rozwiązać sprawę.
Na stole rozkładamy plan miasta Siren Bay. W folderze policyjnym znajdziemy, krótką instrukcję zasad gry i 15 akt spraw. Do gry potrzebna będzie darmowa aplikacja, którą bez problemu ściągnięcie z Google Play albo App Store.
W pudełku znajdują się jeszcze karty monitoringu, które będą przydatne do rozwiązania spraw, samochodzik oraz ulotka turystyczna o mieście. Uwierzcie, wszystko się przydaje 🤫
Waszym zadaniem będzie wybranie sprawy, którą chcecie rozwiązywać, przeczytanie treści odprawy i wysłuchanie odpowiedniego nagrania. W trakcie szukania rozwiązania możecie posiłkować się tylko czterema odkrytymi kartami monitoringu na raz📹
Jeśli nie radzicie sobie z którąś ze spraw zawsze możecie poprosić o wskazówki (co nie @ontheboard? 😅).
Świetnie się bawimy przy tej grze. Na dwie osoby działa idealnie, w trzy już się trochę spieraliśmy, więc im więcej osób tym więcej zdań i opinii, co z jednej strony może ułatwić, ale też czasami utrudnić rozwiązanie sprawy, zwłaszcza jeśli trzeba to zrobić w wyznaczonym czasie. Aplikacja świetnie zrobiona, czysty dźwięk nagrania. Baaardzo nam się podoba motyw folderu policyjnego i akt sprawy, dzięki temu możemy się wczuć w rolę i poczuć, jak prawdziwi detektywi.
Jedyny mankament całej gry to plan miasta. Nie podoba nam się papier z jakiego jest zrobiony, nigdy nie możemy go rozłożyć prosto na stole, widoczne są mocne zagięcia. Jednak staramy się nie zwracać na to szczególnej uwagi tylko skupić sie, wiadomo, na dźwiękach 😀
Jest to pierwsza takiego rodzaju gra, którą mamy w naszej kolekcji. Nie mamy jeszcze wszystkich spraw rozwiązanych, ze względu na to, że jest ich tylko 15 to je sobie dawkujemy powoli
Jak dla mnie ideał :)
Odkryj podziemne cuda!
"Osadnicy: Podziemne Imperium" od Portal Games to gra osadzona w uniwersum "Osadników: Narodziny Imperium", która naszym zdaniem jest świetna, więc i ta gra nie mogła ominąć naszego stołu. Jest to samodzielna gra karciana, w której celem jest stworzenie najwspanialszej Kopalnii.
Przed rozpoczęciem gry umieszczacie na środku stołu karty Kopalnii w stosach ponumerowanych od I do IV, 10 kart wydarzeń oraz plansze postępu.
Każdy z graczy wybiera kolor, którym chce grać i tym samym otrzymuje planszę powierzchni i żeton postępu, który umieszcza poniżej plansz postępu.
Cała rozgrywka trwa 10 rund. Każda runda składa się z dwóch faz.
Faza wydarzenia polega na odkryciu karty wydarzenia i rozpatrzenia jej efektu:
🟦 natychmiast
🟩 w tej rundzie
🟥 na koniec rundy
Druga faza to bardziej rozbudowana faza kopalnii. Każdy z graczy wykonuje tę fazę jednocześnie. Wybiera jedną kartę kopalnii z ręki, płaci jej koszt i umieszcza ją na odpowiednim poziomie zgodnie z zasadami. Następnie aktywuje położoną kartę rozpatrując jej efekt oraz tym samym rozpoczyna aktywację kart znajdujących się powyżej i planszy powierzchni.
W trakcie gry możecie również awansować na planszach postępu, zaznaczając to swoim znacznikiem. Dzięki temu możecie zdobyć m.in. monety, punkty zwycięstwa czy znaczniki wózków.
Wygrywa gracz, który na samym końcu gry zdobędzie najwięcej punktów zwycięstwa.
Nie będziemy ukrywać, że zakochałyśmy się od samego początku w znacznikach punktów zwycięstwa. Taaak, kolory i świecidełka widocznie na nas działają 😂
Tak na poważnie, to jak już wspomniałyśmy na początku, "Osadnicy: Narodziny Imperium" to naprawdę dobra gra i musiałyśmy sprawdzić czy "Podziemne Imperium" mu dorówna.
W grze występują różne frakcje, ale nieszczególnie zwracałyśmy na nie uwagę, chyba, że któraś karta tego wymagała, by zdobyć punkty.
Świetne ilustracje na kartach, szybka rozgrywka i proste zasady. Z ekologicznego punktu widzenia, świetna instrukcja, ale jeśli przypadkiem trafi na coś mokrego to już nie jest tak przyjemnie.
Standardowo, we dwie bardzo dobrze nam się w nią gra, chętnie sprawdzimy ją na nieco większą ilość osób. Fajnie, że nie trzeba czekać na swoją kolej, ponieważ wszyscy gracze rozpatrują fazy jednocześnie (ale czy nie oszukują?😜).
Nas ta gra nie zawiodła i możemy ją szczerze Wam polecić 👌🏼
Jak dla mnie ideał :)
Dodatek do gry "Solar City" od Iuvi games dzięki któremu do gry możemy dołączyć 6 nowych kart budynków i tym samym będziemy mieli w grze więcej kafli budynków i więcej możliwości.
Budynki z tego dodatku wprowadzają większą interakcje między graczami, dzięki czemu wprowadza on do gry większą rywalizację o kafle i konfrontacje.
Karty i kafle oznaczone są symbolem, dzięki czemu bez problemu będziecie mogli po rozgrywce rozdzielić je od podstawowej wersji gry.
Lubimy wprowadzać nowe dodatki do gier. Często jednak jest tak, że dodatek zbyt komplikuje podstawową wersję gry. Nie tym razem! Niby niewiele nowego, ale jednak w grze nowe kafle mogą nieźle namieszać.
Dobry, solidny produkt
Reinera Knizii wydawana przez Wydawnictwo Muduko🎲
Każdemu z graczy rozdajemy po 10 brązowych monet (w przypadku rozgrywki w 6 osób - 8 monet). Jeden z graczy rzuca pięcioma kostkami, by uzyskać, jak najwyższy wynik. Ma możliwość przerzucenia kostek do trzech razy. Zgodnie z wyrzuconymi kostkami obliczamy wynik:
SUMA LICZB RZYMSKICH x LICZBA SENATORÓW
Pamiętajcie, że jedynki dają niezły bonus!
Pozostali gracze będą rzucać resztą kostek ( również mogą przerzucać trzy razy) i próbować zostać nowym Konsulem. A może wyrzucisz Dyktatora lub Cezara i wygrana będzie po Twojej stronie?
Cała gra trwa 5 rund. Za każdą z czterech wygranych rund zwycięzca otrzymuje srebrną monetę, po wygranej 5. rundzie zgarnia złotą.
Na koniec każdy z graczy zlicza swoje monety, wygrywa ten, którego monety mają łącznie najwyższą wartość.
Już na samym wstępie w instrukcji możemy przeczytać, że zalecana jest rozgrywka od trzech osób i my się z tym totalnie zgadzamy. W dwie osoby mija szybko i jest zwyczajnie nudna.
Sama gra (tak, tak, pomimo, że ma kostki) nas nie zachwyciła. Podoba nam się pomysł z jedynkami, które w przypadku potrójnego lub poczwórnego combo dają więcej punktów, ale co z senatorami? Wydawać by się mogło, że wyrzucając aż 4 senatorów zyskamy bardzo dużo, a nic bardziej mylnego. Właściwie nie zdobywamy prawie nic, a już na pewno nie zostajemy nowym Konsulem. Za to combo z bomb może nam zapewnić wygraną!
Krótka gra z nutką rywalizacji i dużą ilością losowości i szczęścia.
Dobry, solidny produkt
Ptaki, niedźwiedź, piękne widoki oraz jakżeby inaczej, inni turyści - to wszystko, co możecie zobaczyć na szlaku ⛰️
"Szlaki" od @albipolska to niedługa gra, zamknięta w małym pudełku, w której wyruszamy na tytułowy szlak.
Przed rozpoczęciem gry każdy z graczy otrzymuje turystę i manierkę w wybranym przez siebie kolorze oraz po jednym znaczniku żołędzia, liścia oraz kamienia.
Potasujcie i ułóżcie losowo 5 płytek szlaku obok siebie, pamiętając o tym by odpowiednią stroną (w zależności od ilości graczy) ku górze ułożyć płytkę początku i końca szlaku.
W trakcie gry będziecie przemieszczać swoich turystów w jedną i drugą stronę. Od początku do końca i od końca do początku. Przy czym, kiedy któryś z graczy dotrze do końcowego kafelka należy pamiętać o przesunięciu znacznika słońca ku początkowi.
Przesuwając swojego turystę będziecie zdobywać różne zasoby, wymieniać jedne na drugie oraz robić zdjęcia 📷
Na szlaku można spotkać również niedźwiedzia🐻 Ale spokojnie, tym razem nie ma się czego bać. Niedźwiedź znajdujący się na szlaku jest bonusem! Gdy znajdziecie się na tym samym kafelku, co on rzucacie przepiękną kością natury, przekładacie niedźwiedzia na wylosowane miejsce i otrzymujecie to, co jest na danym kaflu.
Nie zapominajmy, że musimy się też dużo nawadniać. Każdy z graczy ma przy sobie manierkę. Możecie ją opróżnić, odwracając na drugą stronę i poruszyć się na dowolną płytkę szlaku w kierunku, w którym idziecie.
W całej grze dążymy do zdobycia największej ilości punktów spośród wszystkich graczy. Zdobywamy je dzięki odznakom, które możemy kupować na początkowej i końcowej płytce szlaku oraz ze zdjęć. Robiąc zdjęcia zapewniamy sobie nie tylko punkty, ale również ptaki, dzięki którym możemy zdobyć na koniec ptasie trofeum warte aż 4 punkty! Ten kto zdobędzie na koniec gry najwięcej ptaków otrzymuje trofeum.
Bardzo dobrze jakościowo wykonana gra, już na pierwszy rzut oka widać, ze kafle i karty nie ulegną szybkiemu zniszczeniu.
Małe, kompaktowe pudełko, które można wrzucić do plecaka i wyjść na szlak 😉
W grze występuje średnia losowość i niewielka interakcja między graczami.
Do samego końca gry żyjemy w niepewności, kto zdobył ptasie trofeum, gdyż zdobyte karty fotografii każdy z graczy trzyma zasłonięte.
Jeżeli nie będziemy śledzić uważnie przebiegu gry i patrzeć na to, co robią inni to można przegapić moment, w którym kończy się gra i zostaje tylko jeden ruch, przez co może nie udać się wykonać tego, co mieliśmy w planach.
Szybkie liczenie punktów to duży plus. I podoba nam się również ograniczenie zasobów do 8 sztuk.
Przy grze dwuosobowej wszystko przebiega w miarę płynnie, w 4 osoby gra już może się trochę dłużyć. I może się czepiamy, ale po przesunięciu słońca trochę uciążliwe jest obracanie kafelka, bo wówczas trzeba zdjąć pionki z płytek 🙈
"Szlaki" nie są bardzo porywające, to trzeba przyznać. Luźna gra z prostymi zasadami. Chodzenie po kaflach, zbieranie zasobów, by później móc coś za nie zyskać. Jednak kiedy nie mamy czasu i ochoty na nic skomplikowanego, "Szlaki" nadają się idealnie.
Jak dla mnie ideał :)
"Dziennik 29. Zapomnienie" to już kolejna z serii interaktywna gra książkowa.
Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji grać w żadną z nich to chodzi o to by po kolei rozwiązywać zagadki pisząc, rysując, a nawet zginając kartki... Tak! W tej książce to jest nie tylko dozwolone, ale też czasami konieczne 😁
Po rozwiązaniu zagadki otrzymacie hasło, które należy wpisać na odpowiednią stronę internetową. Wówczas będziecie mogli rozwiązywać kolejną zagadkę 🔎
Wcześniej rozwiązywałyśmy tylko Dziennik 29 (czarna wersja) i w porównaniu do tamtej, ta część jest maksymalnie ciężka... W grze możemy korzystać z podpowiedzi lub jeśli nam się nie uda, podejrzeć rozwiązania.
"W Dzienniku 29. Zapomnienie" bardzo często musiałyśmy korzystać z podpowiedzi 🙈
Ale hej! Ten kto rozwiązywał ten Dziennik niech mi napisze, jeśli rozwiązał go bez żadnej podpowiedzi, wtedy chylę czoła, a nawet wstanę i zacznę klaskać 👏🏼😂
Mimo ciężkiej przeprawy, lubimy czasami mocno rozruszać nasze szare komórki 🧠
W porządku, bez rewelacji
"Pędzące żółwie Extreme" to najnowsza wersja wspomnianych żółwi 🐢🐢
Rozłóżcie planszę na stole, trawie (gdziekolwiek jesteście), a na polu startowym umieśćcie figurki żółwi. Pamiętajcie, że niezależnie od ilości graczy, wszystkie żółwie biorą udział w wyścigu!
Żetony z kretami połóżcie na planszy w wyznaczonych miejscach, tak aby krety były widoczne.
Każdemu z graczy rozdaj po zakrytym kafelku żółwia, tak, aby pozostali gracze nie zobaczyli, jaki żółw kryje się po drugiej stronie oraz po 5 kart. Reszta kart to stos dobierania.
I rozpoczynamy wyścig!! 🏁
Po kolei gracze wykładają karty i przesuwają żółwie, by jak najszybciej dotrzeć swoim do mety.
Wersja Extreme jednak nieco różni się od klasycznej wersji. Wspominałyśmy już o kafelkach kretów... Gdy któryś z żółwi stanie na to miejsce, odkrywamy kafelek i patrzymy, jaka akcja znajduje się po drugiej stronie. Wszystkie akcje zostają odkryte do końca gry oprócz "A to pech!", czyli powrotu na start 🙈
Opór kretów w grze czekają na Wasze żółwie głodne lisy oraz rwąca rzeka, które trochę mogą rozgrywkę skomplikować.
Mamy również mini dodatki w postaci czarnego żółwia i kruka. Są to takie "przeszkadzajki" w grze, dzięki czemu poziom rozgrywki może się nieco podnieść.
Tak jak w podstawową wersję (tylko świąteczną 🎅🌲) gramy chętnie, łatwo ją wytłumaczyć, tak w wersji Extreme zacięłyśmy się niestety już przy pierwszej rozgrywce. Los nam nie pomógł i krety zostały wyłożone w takiej kombinacji, że jeden z żółwi tylko przeskakiwał przez rzekę i się cofał (błędne koło) ☹️ Dla nas nieco przekombinowane, po co ulepszać coś, co naprawdę zdaje egzamin i jest dobre? Oczywiście, że nie przekreślamy tej gry! Jeszcze na pewno po nią sięgniemy. Kruk i czarny żółw to naprawdę fajny dodatek, ale z kretami to nie bardzo wyszło...
Jeśli jesteście fanami żółwich wyścigów to naprawdę spróbujcie też wersji Extreme. Jak w każdej grze są plusy i minusy, a nuż dla Was to będzie strzał w 10? 😀
Dobry, solidny produkt
"Jekyll i Hyde" to dwuosobowa gra w której każdy z graczy wciela się w jedną z tytułowych postaci.
Na samym początku ustalcie, którymi postaciami będziecie grać. W instrukcji jest sugestia, by od razu rozegrać 2 rundy z rzędu, aby każdy z graczy mógł "wystąpić" w innej roli.
Gra trwa 3 rundy. W każdej z rund rozdaje się graczom po 10 kart. Następuje wymiana kartami (jedną, dwoma albo trzema) i gra się rozpoczyna. Jako pierwszy kartę zagrywa doktor Jekyll, w kolejnych rundach zależy to od tego, gdzie na planszy stoi znacznik przemiany. Po zagraniu karty przez graczy sprawdzacie, który z Was zdobywa znacznik przemiany. Bierzecie pod uwagę wartość, rodzaj lub kolor karty. W przypadku zagrania jednej karty eliksirów i jednej karty przemiany, wykonujecie dodatkowo akcję z odpowiedniego żetonu.
Pod koniec rundy podliczamy swoje punkty przemiany i obliczamy różnicę pomiędzy nimi. Różnica to liczba pól, o jaką musimy przesunąć znacznik przemiany na planszy.
Cel gry różni się w zależności od tego, którą postacią gracie. Doktor Jekyll dąży do tego, by różnica pomiędzy zdobytymi punktami była, jak najmniejsza, natomiast Pan Hyde odwrotnie. Po trzech rundach następuje koniec gry. Jeśli w tym czasie znacznik dotarł na ostatnie pole planszy, wygrywa Pan Hyde. W przeciwnym przypadku, Doktor Jekyll.
Grałyśmy w nią kilkukrotnie. Wykonanie gry jest super, zwłaszcza znacznik przemiany! 😍 Oczywiście, że pudełko mogłoby być mniejsze, ale wtedy mógłby być problem ze zmieszczeniem planszy.
Po pierwszej rozgrywce wydawało nam się, że nie zrozumiałyśmy nic. Potem przeszłyśmy do kolejnej i kolejnej. Bardzo nam się gmatwały zasady z żetonami. Karty z podpowiedziami jednak robią dużą robotę, bo nie musiałyśmy ciągle zaglądać do instrukcji.
Po kilku grach już mi się zaczęło rozjaśniać, co trzeba robić i JAK robić, by wygrać 😀
Dajcie sobie czas, nie poddawajcie się po kilku rozgrywkach, bo ta gra ma naprawdę potencjał tylko chyba potrzeba trochę czasu, by ją zrozumieć. A wydaje się taka lekka, prosta i przyjemna, tymczasem to mocna walka dobra ze złem.
Dobry, solidny produkt
Zdarzyło Wam się rezerwować hotel w ostatniej chwili? A może podjęliście ryzyko i jechaliście w ciemno licząc na to, że jakiś wolny pokój w hotelu na pewno się znajdzie?
W pewnym królestwie goście zjeżdżający się na przyjęcie pomyśleli podobnie... a teraz trwa wyścig o wolne łóżko!
"Overbooking. Brakuje łóżek" to gra od @wydawnictwa Egmont , w której celem jest zapewnienie dla jak największej ilości swoich gości zakwaterowania w hotelach.
Każdy z graczy wybiera dla siebie kolor talii kart, którym będzie grał. Wspólnie wybierzcie również stronę karty z wynikami albo przy pierwszych grach w ogóle ją pomińcie.
Połóżcie na środku losowo wybrane hotele w liczbie równej graczom i po jednym żetonie punktowym przy każdym z nich.
Każdy z graczy bierze na rękę dziewięć kart ze swojej talii gości.
Gracze będą zagrywać karty po kolei, aż każdy z nich zagra po 5 kart ze swojej ręki. Swoich gości możecie ustawiać przy tylnym wyjściu albo w kolejce do rezerwacji, wybór należy tylko i wyłącznie do Was. Tylne wejście to łącznie maksymalnie 2. karty, kolejka do rezerwacji - 4.
Karty przy hotelach kładziemy zakryte, chyba że specjalne zasady umieszczone na płytkach hoteli mówią inaczej.
Zwracajcie uwagę na wartość gości, jak i na herby. Jeśli umieścisz w hotelu gości z jednej rodziny, otrzymasz na koniec gry bonusowe punkty.
Każda z płytek hoteli oraz karty gości posiadają specjalne zdolności rezerwacyjne, na które trzeba zwracać szczególną uwagę.
Po sprawdzeniu rezerwacji we wszystkich hotelach, przygotujcie następną rundę.
We dwie nie mogłyśmy się zabrać za tę grę. Troszkę leżała, a w końcu udało nam się zagrać w 4 osoby. Nie przerażajcie się dużą ilością tekstu w instrukcji, to zaledwie 8 stron z przejrzystymi przykładami.
Gra jest szybka, ciekawa, naprawdę dobrze wykonana i kolorowa 😊 Karty pomocy są dużym ułatwieniem na początku gry, gdyż może być ciężko zapamiętać te wszystkie specjalne zasady. Jednak im więcej rozgrywek za Wami tym będzie przychodzić Wam to co raz łatwiej.
Planuj swoje ruchy, przewiduj ruchy rywali (oni mają te same karty, co Ty!).
Jak dla mnie ideał :)
Czy potraficie połączyć zebrane dowody i rozwikłać tajemnicę?
"Kryminalne zagadki. Niefortunny spadek" to talia kart, w których umieszczone są tropy dotyczące tajemniczej śmierci Corneliusa Kloosa. Karty koniecznie ułóżcie w kolejności 1-60! Zbierajcie dowody, kombinujcie i rozwikłajcie zagadkową sprawę.
Na koniec gry czeka na Was kilka pytań, dzięki którym, przy poprawnej odpowiedzi, możecie zdobyć punkty. Przekonajcie się, jak dobrymi detektywami jesteście.
To także pierwsza gra z serii Kryminalnych zagadek, w którą miałyśmy okazję zagrać. W grę można grać już od 1 gracza, ale w więcej osób są emocje, więcej możliwości, gra się ciekawiej!
UWAGA SPOILER!
Bardzo spodobała nam się opcja utworzenia z kart miejsca zbrodni, co za dokonały pomysł!
Długo dyskutowaliśmy, niekoniecznie zawsze się zgadzaliśmy. Ostatecznie postawiliśmy na złe wybory i niestety, sprawcy nie zostali złapani. Marni z nas detektywi 🙈 Może Wam pójdzie o wiele lepiej?
Dobry, solidny produkt
"Buła Pizza Kot Ser Koza" to energiczna gra karciana w której liczy się spostrzegawczość i refleks.
Rozdajemy wszystkim graczom po równą ilość kart. Każdy z graczy swój stos dobierania trzyma zakryty.
Osoba, która siedzi po lewej stronie rozdającego rozpoczyna grę i wykładając kartę mówi "Buła". Kolejny gracz kładzie swoją odkrytą kartę i mówi kolejne słowo, czyli "Pizza" itd.
JEŻELI! Wyłożona karta pokrywa się z tym, co powiedział gracz, wszyscy muszą jak najszybciej położyć swoją dłoń na dopiero, co wyłożonej karcie. Ostatni gracz (ten na samej górze) zgarnia wszystkie wyłożone karty do siebie.
Celem gry jest pozbycie się wszystkich kart.
Łatwe? Nie tak prędko. Czeka Was jednak utrudnienie w postaci kart Goryla, Świstaka i Narwala.
Kiedy któryś z graczy wyłoży jedną z tych kart należy:
🔸Goryl - uderzać się w pierś
🔸Świstak - pukać w stół obie rękoma ("a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...")
🔸Narwal - ułożyć z dłoni róg nad głową
Oczywiście gdy, ktoś się pomyli, zgarnia karty.
Gra jest świetna na rozgrzewkę, ale nigdy nie skończyło się u nas na jednej rozgrywce. Bardzo dobrze bawimy się w gronie dorosłych, ostatnio grałyśmy też z ośmiolatkami i mimo naszych obaw, szybko zakumały i bawiły się niesamowicie dobrze. Karuzela śmiechu 😂
Jak dla mnie ideał :)
"Sojusz na już" to kolejna gra Reinera Knizii z zachwycającymi oko ilustracjami.
I kolejna gra od wydawnictwa Muduko, która jest naprawdę świetna!
Na początku rozgrywki rozkładamy na stole 12 kart misji i na każdej z nich umieszczamy jeden żeton skrzyni. Graczom rozdajemy kafelki postaci (wybierzcie liska w Waszym ulubionym kolorze 🦊), żetony skrzyń (liczba zależna od ilości graczy) oraz 3 karty.
Każda z kart, które trzymamy na ręce i z tych, które znajdują się w stosie dobierania ma dwa symbole. Naszym celem jest, jak najszybsze wyłożenie wszystkich żetonów skrzyń.
Jak możemy się ich pozbyć? Już pędzimy z wyjaśnieniem!
W swojej turze:
🔸zagrywamy kartę podróży - kładziemy jedną odkrytą kartę z ręki przed sobą
🔸wyruszamy w podróż - wybieramy jedną z kart misji i wykładamy karty podróży z wizerunkiem władcy albo podarku, liczba kart musi być co najmniej o 1 wyższa niż liczba żetonów znajdujących się w danym momencie na karcie misji; kładziemy na karcie misji dwoje żetony skrzyń w takiej ilości, aby łączna liczba żetonów na karcie była równa liczbie zagranych kart
🔸dobieramy kartę podróży
Oprócz niesamowitych ilustracji, o których wcześniej wspomniałyśmy, gra ma dużo do zaoferowania. Jest to prosta karcianka, jednak trzeba kombinować i uważnie obserwować swoich przeciwników. Jeśli widzimy, że któryś z graczy zbiera to samo, co my, musimy się pospieszyć i wyruszyć w podróż przed przeciwnikiem, bo kiedy na karcie misji będzie już dużo żetonów skrzyń to będzie o wiele trudniej zebrać odpowiednią ilość kart, by nam się to opłacało. Po kilku rozgrywkach można już obrać jakąś taktykę, jednak współgracze że zawsze mogą pokrzyżować nasze plany. Wydawnictwo podaje iż jest to idealna gra dla początkujących graczy, a my się z ty w pełni zgadzamy! 🧡
Wraz z grą otrzymałyśmy przepiękną matę gamingową od yourpad.pl ! My jej używamy do gry właśnie w tę grę, ponieważ naprawdę świetnie wygląda!
Jak dla mnie ideał :)
Kolejna odsłona kultowej gry, czyli "Ubongo Shimo"!
Jeśli jesteś miłośnikiem Ubongo to na pewno jest to gra dla Ciebie, jednak w tej wersji czeka nas też kilka zmian.
Każdy z graczy na początku wybiera kolor klocków, którym chciałby grać 🟨🟥🟩🟪W grze mamy dwustronne karty z 4. poziomami trudności. Każdy poziom trudności ma inny kolor karty. Wspólnie wybierzcie, na którym poziomie będziecie układać swoje klocki. Gracze przygotowują wyznaczone na karcie klocki i... Czas start! 🏁
Zaczynacie wszyscy razem. Waszym zadaniem jest, jak najszybsze ułożenie swoich klocków, tak by przez otwory w klockach były widoczne kwadraciki zaznaczone na karcie.
Kto będzie pierwszy ten wydaje okrzyk zwycięstwa "UBONGO!" i obraca klepsydrę. Pozostałym uczestnikom gry została minuta na ułożenie swoich klocków.
Wygrany zgarnia klejnot (o najniższej wartości) i karty rywali. Osoba, która pierwsza skończyła dostaje klejnot natomiast, jeśli pozostałe osoby nie ułożą swoich klocków w minutę, gracz wygrany zgarnia również od tych współgraczy karty z łamigłówek, które liczą się do końcowej punktacji.
Jeśli znacie podstawową wersję Ubongo, to zasady zajmą Wam minutkę, a jeśli nie znacie to może 3 😜 Nie możemy powiedzieć, że gra jest łatwa, bo obracania i kombinowania tu jest sporo, ale zasady to naprawdę łatwizna.
Tak, jak za poprzednimi wersjami za bardzo nie przepadałam, o tyle ta jest moją ulubioną!
Ciekawe oznaczanie punktacji, oprócz klejnotów jeszcze karty. Jak się pospieszmy to możemy zgarnąć niezłą pulę punktów, a o to nam przecież chodzi.
Karty z różnymi poziomami trudności to świetne rozwiązanie. Masz gorszy dzień albo grasz z ludźmi, którzy nie umieją w takie gry? Weźcie poziom 1. Jeśli lubisz główkować, śmiało próbuj poziomów trudniejszych.
Dla całej rodziny, grupy przyjaciół, jak i dla zabawy solo





-90x90-ffffff-jpg.webp)













