Sebastian Zarzycki - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Ostatni raz, gdy zamawiałem tę tackę, dostałem nieco inny model, niż zwykle - można poznać, bo jeden slot ma wytłoczone logo. Niestety ta tacka była, ogólnie mówiąc, do niczego - nie wiem czy to akurat ten model, czy akurat felerny egzemplarz, ale ma źle zaprojektowaną pokrywkę, wskutek czego nie domyka się nie "trzyma". Cokolwiek tam włożyć, szybko się wysypuje.

Niemniej jednak te tacki (tacki GMT), w poprzednim modelu, to najlepsze pojemniki na żetony/organizery, jakie znam.


Przecież to Polacy są... jak im gra zejdzie, to może spróbują po polsku, ale skoro na starcie już zdecydowali o wersji EN, to pewnie kalkulacja biznesowa wyszła, że na razie dla PL się nie opłaca.


Nie spełnia moich oczekiwań :(

I ponownie.... choć powiedziałem, że nie kupię więcej, zaryzykowałem. Napisałem super dokładnie jaki kolor chcę, jakiego nie chcę. Dostałem znów byle co, jakby ktoś tego nie przeczytał. Ech.


Gra idiotyczna, tak samo "fajna" jak te wszystkie * Historie. Nie rozumiem, jak w coś takiego można "grać" i gdzie tu jest jakakolwiek przyjemność. Karty nie są żadnymi zagadkami, tylko zbiorem dziwacznych, śmiesznych albo interesujących historyjek - tak skrajnie udziwnionych, że konia z rzędem temu kto w najśmielszych snach dostrzegłby chociaż cień rozwiązania. Polecam zobaczyć u kolegi, przeczytać sobie wszystkie karty (z ciekawości) a potem poradzić koledze, żeby wyrzucił do kosza, o ile nie zrobił tego wcześniej.

Beznadzieja. Unikać.


Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra! Bardzo wszechstronne wykorzystanie kostek, które procentuje zabawą, decyzjami i wciąż rzucaniem kostkami. Zasady są proste, gra nie trwa długo, regrywalność jest bardzo duża ze względu na rodzaje statków, rodzaje rozszerzeń i układ planszy. Bardzo lubię gry z mechanizmami zwiększającymi przestrzeń ruchów - masz N akcji, wykorzystaj wg uznania (vide Eclipse, Android: Netrunner, itd.). Daje to szerokie pole do popisu. Gra przypomina trochę takie 4X lite, takiego lekkiego, streamlinowanego Eclipse'a, trochę przypomina Metallum (przez skojarzenia ze statkami, planetami, stawianiem kosteczek i kombinowaniem akcji), trochę Quarriors/King of Tokyo (już prawie koniec gry, ale jak tutaj przeturlam i tam podejdę i wypadnie < 2, to wciąż ok), ale od każdej z tych gier jest jednak inna i zachowuje swój unikalny charakter. Jedyną wadą jest cena, mocno przestrzelona w stosunku do tego co gra oferuje (powinna kosztować nieco więcej niż połowę tej ceny), ale jak ktoś może kupić - warto. Obok Tash-Kalar, jedna z najlepszych gier tamtego roku.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo sympatyczna gra, mistrzostwo upakowania mechaniki na kilku zaledwie kartach. Podoba się wszystkim. Bardzo losowa i przypadkowa, nie warto tam specjalnie długo mysleć ani wygranych/przegranych brać powaznie. Po kilku/kilkunastu partiach się znudzi, ale za jakiś czas znów wjedzie jako miły fillerek.


Jak dla mnie ideał :)

Dla graczy musowy, jak każdy inny :)


Dobry, solidny produkt

Dobry produkt, jak za taką cenę, może służyć jako zestaw startowy, dla niezdecydowanych. Plansza to gruba, dość toporna decha, z (u mnie) nierówno nadrukowaną siatką). Kamienie zadowalającej jakości. Pudełko też trochę po taniości (karton), ale, w odróżnienu od "standardowych zestawów go", spełnia dobrze swoje zadanie, przenosząc całą grę w niewielkim pudle.

Jeśli jednak czujesz, że lubisz GO i będziesz w to grał, mozna sobie darować i kupić większą planszę (najlepiej z dwoma rozmiarami) i dobrać żetony. Wyjdzie niewiele drożej, a zestaw będzie "powazniejszy".


Dobry, solidny produkt

Dobrze wykonane, dużo, nie ma na co narzekac. Nie zauwazyłem by były jakoś istotnie gorzej wykonane. W moim opakowaniu jeden domek niestety się "rozpękł", ale jako że to drewno, klej wrócił go do życia.


3xJackson Howard z tego dodatku jest warty te 50 pln... reszta kart to wręcz miły darmowy dodatek :)


Jak dla mnie ideał :)

To jest dobry dodatek i raczej musowy, jeśli ktoś przepada za grą. Same scenariusze są niedopracowane, ale zawierają ciekawe elementy. Natomiast same dodatki/komponenty, które potem można wykorzystać w innych scenariuszach, są świetne (szczególnie karty walki). Jeśli masz kasę i lubisz MoM - kup. Jeśli budżet ciasny, można na początek pominąć lub rozwazyć Call of The Wild.


Jak dla mnie ideał :)

Gra jest niezwykła, jeśli traktuje się ją bardziej jako sterowana sesję RPG, a mniej niż tradycyjną planszówkę z "dążeniem do wygrania". Karty, podręcznik, figurki, lokacje, przedmioty, ilustracje, wszystko składa się na niesamowity zestaw, który pobudza wyobraźnię. Całość, traktowana jako przygoda, zapewni dużo emocji. Scenariusze nie są może idealnie zbalansowane i niekiedy pewne rzeczy jest zrobić łatwiej albo trudniej - ale też taka gra zaprasza do lekkiego naginania zasad, by utrzymać nastrój przy stole - nie ma się co tego bać. Zasad nie jest aż tak dużo, komponentów jest - wymagają trochę gimnastyki i przemyślenia, jak to wszystko upakować w pudełku w sposób, ktory ułatwi zarządzanie i rozkładanie, ale to wykonalne.


Jak dla mnie ideał :)

Przedobry dodatek. Przemyślane scenariusze, więcej różnorodności a nawet odkrywanie terenu. W pewnym sensie, tworzy niemal nową grę. Najlepszy zakup po podstawce.


Jak dla mnie ideał :)

Dla graczy armii z tego dodatku, zakup warty rozważenia.


Jak dla mnie ideał :)

Dla graczy armii z tego dodatku, zakup warty rozważenia.


Jak dla mnie ideał :)

Zdecydowanie warto, szczególnie dla dużej liczby jednostek Mercenaries.


Nie spełnia moich oczekiwań :(

Niestety, zamawiania kości w Rebelu nie polecam. Nie wiem, kto zajmuje się obsługą tych zleceń, ale ani ze zrozumieniem czytać nie umie, ani kolorów nie rozróżnia. Nigdy więcej. Najwidoczniej kości to taki towar, który jednak trzeba dobrać osobiście.


Jedna z najlepszych gier tego roku. Nabiera rumieńców po kilku partiach, szczególnie symetrycznymi deckami, gdy zna się karty już na pamięć i blokuje patterny. Bardzo karząca dla poczatkujących - w to trzeba trochę pograć, żeby zrozumieć subtelności rozgrywki. Mix karcianki i go, niezwykle emocjonująca do samego końca. Balans gry w postaci "swingów" to w jedną to w drugą stronę, jest niezwykle dobrze utrzymany. Okno "na zdobycie czegoś" otwiera się na chwilę a potem znika - niemal jak w Android: Netrunnerze. Świetny artwork i tematyczne "zakotwiczenie" patternów z zachowaniem czy postacią na karcie. Widać że gra testowana do bólu, dopieszczana, balansowana, tweakowana, naprawdę dużo serca włożone. Za jakiś czas pewnie rozszerzenia. Dla miłośników tego rodzaju pojedynków - pozycja właściwie obowiązkowa. Lepsza chyba nawet od - nomen omen "obiegowego" - Tezeusza.

Komentarzy pod spodem nie rozumiem - jesli ktoś ma problem z rozpoznawaniem patternów i tak go to opóźnia, to przecież ewidentnie gra nie dla niego - po co się męczyć? Ostatnie moje posiedzenie - 4 partie w ciągu niecałych dwóch godzin (2 osoby).


W czerwcu był reprint, ale podstawki. Dodatek jest obecnie "na wymarciu". Podobnie jak podstawka zresztą - reprint jakoś nie dotarł do Europy.


Dobry, solidny produkt

Pudełeczko bardzo wygodne, sprytnie pomyślane. Idealne do talii Android:Netrunnera. W środku faktycznie mieści się coś ponad 100 kart w koszulkach, bez koszulek to i ze 150 wlizie. Szybka za którą można coś włożyć - miły element. Odczepiany kontener na dole - genialna rzecz, można zapakować żetoniki i wystarczy nam takie jedno pudełko było zmieścić tam grę. W trakcie samej rozgrywki, kontener odczepiamy, otwieramy i mamy obok siebie wszystko pod ręką.

Zgrzytem pewnym jest jednak jakość, którą czuć chińszczyzną - niechlujne odlany plastik, zadziory, wykończenia. Trudno powiedzieć, na ile starczą elementy "zatrzaskujące" i "zawiasy" z tyłu kontenera. Niemniej jednak pudełeczko jest *ogromnie* wygodne i można mu chyba to wybaczyć.

Aha, do pudełek standardu FFG (tak jak Android:Netrunner właśnie), wchodzą *idealnie* dwa takie boxy, jeden pod drugim.